Strona domowa EuropaCzechy Czas na rowerowe Czechy! Trasa z Bohumina do Ostravy (Landek Park)

Czas na rowerowe Czechy! Trasa z Bohumina do Ostravy (Landek Park)

przez Basia||Podróże Hani

Rowerowe województwo śląskie znamy już naprawdę dobrze, czas więc na nowe trasy. Tym razem wybraliśmy się do Czech, w których przyjaznych rodzinom tras rowerowych jest naprawdę sporo. I to przy samej granicy z Polską. Tym razem czekała na nas trasa rowerowa z Bohumina do jednej z turystyczno-rekreacyjnych części Ostravy, czyli Landek Park.

Czeski Bohumin (Bogumin) to miejscowość granicząca z polskimi Chałupkami. Wystarczy przejechać graniczny most i… już jesteście. Do wyboru jest kilka tras rowerowych, które spokojnie przejedziecie nawet z dziećmi. My dziś ruszamy w stronę Ostravy, jednak na końcu tego artykułu znajdziecie i inne opcje jazdy.

Jak dostać się do czeskiego Bohumina?

My najczęściej jeździmy do Czech autem. Mamy tam świetny i szybki dojazd, w zasadzie w Bohuminie czy Ostravie jesteśmy szybciej niż w Katowicach. Bezpłatnie zaparkować można i po polskiej, i po czeskiej stronie granicy. W Polsce auto zostawić można tuż przed budynkiem dawnego przejścia granicznego (obok zamku w Chałupkach, w którego ogrodzie można odpocząć, a w restauracji zjeść). Po czeskiej stronie parkujemy tuż za mostem, po prawej stronie wzdłuż drogi lub na niewielkim parkingu na wysokości hotelu/restauracji Pod zielonym dębem (tam też warto zjeść, jest pysznie). Nasze miejsce startu to swoista polska enklawa, Polaków jest tam zawsze więcej niż Czechów, większość z nich przyjeżdża do Bohumina z rowerami.

Zdarzało mi się też jechać do Bohumina pociągiem. Z Rybnika (ale też Katowic, Raciborza itd.) można się dostać bezpośrednio do Chałupek i potem dojechać do granicznego mostu rowerem. To naprawdę niedaleko.

Trasa rowerowa z Bohumina do Ostravy (Landek Park)

Naszą trasę rozpoczynamy przy okazałym budynku restauracji i hotelu Pod zielonym dębem i małym ryneczku Starego Bohumina. Mając za plecami graniczny most kierujemy się na prawo. Jedziemy drogą (przy niej mogliście zaparkować), by po kilkuset metrach skręcić w prawo i wjechać na wygodną asfaltową ścieżkę rowerową. Jedziemy całkowicie odseparowani od ruchu samochodowego, wśród pól kukurydzy.

Gdy docieramy do skrzyżowania szlaków wybieramy drogę w prawo, w stronę mostu nad rzeką Odrą i Antosovic. Za mostem jedziemy w lewo, w kierunku na Koblov (Cyklotrasa G). Po prawej stronie mamy stawy, po lewej rzekę. Jedziemy po dość zacienionym terenie, idealnym na wycieczki w ciepłe dni. Cały czas trzymamy się rzeki i po ok. 9 km dojeżdżamy do drogi. Przeprowadzamy przez nią rowery i jedziemy w stronę terenów rekreacyjnych na wzgórzu Landek (skręt przy przystanku autobusowym). Do chwili docieramy do pierwszych knajpek (przecież do Czech jeździ się przede wszystkim na Kofolę!). Jeśli pierwsza (przy akwarium i z wiewiórkami do podglądania) jest pełna, jeździe dalej. Po kilkuset metrach jest kolejna, a za nią (jadąc w górę) jeszcze jedna.

Trasa rowerowa ze Starego Bohumina do Landek Parku w Ostravie ma ok. 11 km. Jest naprawdę łatwa i bezpieczna. Nie bałabym się na nią wziąć nawet najmłodszych rowerzystów. Szczególnie, że w Landek Parku czeka na nich mnóstwo atrakcji.

Co to jest Landek Park?

Landek Park to rekreacyjno-turystyczna część Ostravy. (Jeszcze) nie tak znana jak uwielbiany przez nas Dolni Oblast Vitkowice, ale też z niezłym potencjałem. Mniej tam jest turystów, więcej Czechów, którzy spędzają tam swój wolny czas.

Landek Park to teren dawnej kopalni i jednocześnie dość znane w Czechach stanowisko geologiczne. Jak się okazuje, odnaleziono tu nie tylko węgiel, ale też ślady bytności m. in. mamuta (z tą wiedzą nie dziwią już figury praludzi i mamutów oraz świetny „mamuci” plac zabaw). Turyści mogą zwiedzić z przewodnikiem udostępnione budynki dawnej kopalni Anzelm i przejechać się kolejką. Poza strefą biletowaną jest park maszyn górniczych, to one zrobiły na dzieciakach największe wrażenie (oczywiście poza mamutem!).

Na terenie Landek Parku można nie tylko zwiedzać, ale też zjeść i odpocząć. My tym razem skupiliśmy się właśnie na resecie po przejechaniu ponad 10 km (z dziećmi liczyć się co najmniej podwójnie) i pikniku. Na zwiedzanie kiedyś wrócimy.

Wracamy – trasa rowerowa z Ostravy do Bohumina

Wracać do Bohumina można oczywiście tą samą drogą, my jednak nieco ją zmodyfikowaliśmy, bo świetnych tras rowerowych jest tam naprawdę sporo. Po powrocie do mostu nad Odrą (główna droga) przejechaliśmy na drugą stronę i zjechaliśmy na asfaltową drogę rowerową po drugiej stronie rzeki (to EuroVelo4). Nią dotarliśmy do skrzyżowania tras w pobliżu Vrbickie Jezero.

Teraz możemy jechać w lewo (Cyklotrasa B w stronę Bohumina) albo w prawo (trasa wokół jeziora w stronę Pudlov). Kilometrowo wychodzi to mniej więcej tak samo. W pierwszym wypadku (tak jak na mapie trasy powyżej) jedzie się znów wzdłuż rzeki. W drugim na trasie są kąpieliska, jeśli macie więcej czasu to warto właśnie tam zrobić sobie postój.

W obu opcjach dotrzecie do skrzyżowania w okolicach Antosovic i do samego Bohumina dojedziecie drogą wśród pól. Łącznie w obie strony do przejechania jest ok. 22 km. Nasz 5-letni Antoni za drugim razem trasę pokonał sam, bez hola. A z niego jest rowerowy leniuszek.

Znad kąpieliska można też jechać cały czas prosto i od Pudlov kierować się do Starego Bohumina drogą (ścieżka jest wyznaczona, ale na jezdni). My z dziećmi jednak takich odcinków unikamy.

Modyfikacja trasy – jedziemy do Polski

Jeśli nieco ponad 20 km trasy rowerowej w Czechach to mało, warto wydłużyć trasę o Graniczne Meandry Odry po stronie polskiej (a najlepiej od nich zacząć i w Czechach trasę kontynuować). W takim wypadku najlepszym miejscem na zostawienie auta będzie parking przy początku trasy spacerowej po Granicznych Meandrach Odry w Zabełkowie. Jest tam kilka miejsc postojowych, wiata i miejsce na rowery.

Z parkingu jedziemy w stronę wieży widokowej, mamy do niej około 1 km. Widać ją prawie od początku trasy, co bardzo motywuje najmłodsze dzieciaki. Po dojechaniu do wieży widokowej (to jeden z obiektów szlaku Silesianka, łączącego świetne punkty widokowe na polsko-czeskim pograniczu) koniecznie wdrapcie się na sam jej szczyt. Widać z niego rolniczo-małomiasteczkowy krajobraz okolicy i – to co najważniejsze – malowniczo meandrującą Odrę. To jedno z niewielu miejsc w Europie, gdzie rzeka nie została przez człowieka wyregulowana. Na tym odcinku stanowi ona też naturalną granicę pomiędzy Polską i Czechami.

Po zejściu z wieży ścieżka poprowadzi was aż do zabudowań w Chałupkach, tuż przy granicznym moście. Po jego przekroczeniu trasa w Czechach dalej wiedzie wzdłuż Odry aż do Ostravy. Wracając z Czech można trasę powtórzyć lub w Chałupkach pojechać wzdłuż głównej drogi, jest tam oddzielona od drogi asfaltowa droga rowerowa, którą dojedziecie do parkingu przy Meandrach.

Jeszcze więcej pomysłów na rowerowe wycieczki po województwie śląskim znajdziecie w naszym przewodniku Rowerowe Śląskie. Czeka tam 27 tras od tych najkrótszych po całodzienne. Polecamy!

Mogą Ci się również spodobać...

Zostaw komentarz

Podróże Hani