Strona domowa Polska Gra w terenie czyli czym nas zachwyca Śląski Ogród Botaniczny

Gra w terenie czyli czym nas zachwyca Śląski Ogród Botaniczny

przez Basia||Podróże Hani

Dziś będzie o świetnie spędzonej niedzieli. Śląski Ogród Botaniczny jest miejscem wartym odwiedzenia zawsze (ze względu na mega plac zabaw, o którym pisałam już tutaj), a w szczególności w dni, w których odbywają się tam gry terenowe nie tylko dla najmłodszych. Jest ich zawsze kilka w ciągu roku. Pierwszą z nich, z okazji Międzynarodowego Dnia Ptaków „zaliczyliśmy” w weekend. Oprócz samej gry na dzieciaki czekały i inne atrakcje – zabawy sportowe i plastyczne, a na rodziców EkoBazar (Nim niestety trochę się zawiodłam, bo był malutki. Pomimo tego kupiliśmy przepyszny chleb i trochę bezcukrowych łakoci).

Kiedy ja i Hania robiłyśmy papierowe ptaszki, tata zapoznawał Hubcia z naszym narodowym sportem.

Sama gra polegała na szukaniu na terenie całego parku ptaków i ich opisów. Przy każdym znalezionym okazie dzieci dowiadywały się kilku faktów o owym ptaku, oglądały jego zdjęcie i kompletowały odpowiedzi na pytania konkursowe. Do znalezienia było 10 okazów (my znaleźliśmy 7, bo potem dzieciaki poleciały na plac zabaw i było po spacerze. Poza tym Hubert już zacząć marudzić w chuście).

Ptaki były ukryte we wszystkich zakątkach ogrodu, mieliśmy więc trochę drogi do przejścia.

 

Dzieciaki dzielnie szukały kolejnych okazów.

Rodzice równie dzielnie pomagali im odpowiedzieć na konkursowe pytania.

Po jednego ptaka weszliśmy aż na wysoką wieżę widokową.

 

 

Z niej było widać m. in. plac zabaw i… szukanie ptaków zakończono.

 

 

Zakładaliśmy, że w ogrodzie botanicznym będziemy jakąś godzinę, byliśmy ponad 3… To chyba najlepsza rekomendacja do odwiedzin.

* * *
Śląski Ogród Botaniczny, ul. Sosnowa 5, Mikołów-Mokre. Wstęp wolny.

Mogą Ci się również spodobać...

5 komentarzy

Travellerka 10 kwietnia 2014 - 09:04

Ostatnie zdjęcie świetne!

Odpowiedz
Basia S-Sz 10 kwietnia 2014 - 09:05

aż weszłam na bloga zobaczyć co to za cudo mi wyszło 😉

Odpowiedz
M. 10 kwietnia 2014 - 14:26

Haha, bo tam tak jest… my pojechaliśmy na dwie godziny, a z trudem wróciliśmy po czterech 🙂 Mam nadzieję że niedługo znowu się tam zobaczymy 🙂

Odpowiedz
Basia S-Sz 10 kwietnia 2014 - 14:27

na pewno 😉

Odpowiedz
upandown 11 kwietnia 2014 - 13:59

Będę musiał się tam wybrać z rodzina. Wygląda na bardzo fajne mieście. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Podróże Hani