Wielkanoc na Śląsku

Grudniowy wpis o prawdziwej śląskiej Wigilii bardzo się wam spodobał. Będziemy więc świąteczny wątek na blogu kontynuować. I choć Wielkanoc na Śląsku zdecydowanie mniej wyróżnia się na tle polskich zwyczajów i tym razem jakaś „innność” się znajdzie. Dla mnie od zawsze ważniejsze od samego niedzielnego, odświętnego śniadania były przygotowania (zresztą podobnie mam z Wigilią).

Urlop okiem faceta – Londyn i Edynburg

Słyszeliście o Wyspach Bergamutach? Tam podobno jest kot w butach. Podobno… Tego nie sprawdziłem. Sprawdziłem za to jak jest na innych wyspach (Brytyjskich). I co najciekawsze, nie z perspektywy Polaka jadącego w poszukiwaniu pracy, ale polskiego taty­ podróżnika. Takiego, który w towarzystwie dwójki rozkrzyczanych i ciekawych wszystkiego (czasem aż za bardzo) dzieciaków, i żony, która jak zwykle ma perfekcyjnie przygotowany, napięty plan wyprawy oraz z mnóstwem tobołków na plecach jedzie w poszukiwaniu przygód z zamiarem potwierdzenia lub obalenia mitów, które powstały w jego głowie wskutek opowieści rodaków na temat Wielkiej Brytanii. Czyż to nie zapowiada się intrygująco? Co sprawdzałem?

Największa szopka w Europie jest w Katowicach!

Okres świąteczno-noworoczny miał być spokojny i niepodróżniczy. I taki jest, choć… nie do końca;p Wracając z sylwestrowej domówki, która była w Mikołowie (Daria – dziękujemy!), zawitaliśmy do Panewnik. W tej dzielnicy Katowic co roku budowana jest jedna z najbardziej znanych bożonarodzeniowych szopek w okolicy. Jak zaczęłam o niej czytać to dowiedziałam się również, że jest to największa w Europie (!) szopka ołtarzowa budowana wewnątrz świątyni. To mnie zaciekawiło… Potem doczytałam też, że jej powierzchnia to prawie 600 metrów kwadratowych, a jej początki sięgają 1908 r.! Całkiem nieźle. Sami widzicie, że mając ją (prawie) po drodze do domu, nie mogliśmy sobie odpuścić tej przyjemności.