Willa Słoneczna w Dębowcu – weekend za miastem

Wrzesień był dla nas czasem weekendowych bliskich wyjazdów, miesiąc kończyliśmy w Trójwsi Beskidzkiej, zaczynaliśmy go natomiast w magicznym miejscu niecałe 50 km od naszego domu. Willa Słoneczna w Dębowcu, bo o niej mowa, to uroczy pensjonat położony wśród pól i stawów (nie bez przyczyny mówi się, że leży na terenie Żabiego Kraju), idealna baza wypadowa krótkich rowerowych wycieczek (gdy jest pogoda, bo my trafiliśmy na deszcz). Choć dzieci niekoniecznie chciały się z niej ruszać. Dla nich najważniejszy był… niebieski wieloryb.

Nasz pierwszy raz w… tężni

Mieliśmy pojechać do uzdrowiskowego Ustronia, a wylądowaliśmy w… Radlinie. Kto by pomyślał, prawda? Jak się okazuje kilka kilometrów od domu mamy tężnię. To pierwsze takie miejsce nie tylko w okolicy Rybnika, ale ogólnie na Górnym Śląsku, więc wybraliśmy się z ciekawości. I nie żałujemy 😉


Tężnia to drewniany pawilon. Niezbyt duży (budynek ma 7 m wysokości i 21 m długości), ale i tak atrakcyjny. Dorośli mogą usiąść na ławeczkach, a dzieciaki pobiegać wokół 😉 


Jak napisano na stronie internetowej, inhalacje przy tężniach solankowych pozwalają na „odtrucie” organizmu, który na co dzień narażony jest na kontakt z zanieczyszczonym powietrzem. Jak się to robi? Cała konstrukcja budynku wyłożona jest tarniną, po której spływa solanka (w Radlinie wykorzystywana jest ta ze słynnego Ciechocinka). W ten sposób tworzy się solnakowa mgiełka, którą wdychają przebywający przy tężni ludzie. Faktycznie, już po kilku minutach byliśmy było lekko „słoni”, a i inaczej się nam oddychało. O leczniczych właściwościach solanki przeczytacie tutaj. 


Godzinna dawna zawartego w solance jodu porównywalna jest z… trzydniowym pobytem nad morzem… Pod znakiem zapytania stanął więc sens naszego całkiem niedawnego trzytygodniowego pobytu w sanatorium (czytaliście?) 😉

  
Hubert, jak to Hubert, spokojnie oddychać nie mógł 😉 

Przy tężni jest też źródełko, można się napić i oczywiście pochlapać (okropne, że ludzie piją wodę wprost z tego kubka… bleeee ;)).


Wokół niej już wkrótce powinny być zagospodarowane tereny rekreacyjne, teraz jest tam trochę ścieżek i jeszcze nieobsiana trawą ziemia, ale z pewnością na tym nie koniec inwestycji. Moim tygrysom najbardziej podobały się duże pnie drzew, po których można się było wspinać (i z nich zeskakiwać, oczywiście ;p).




* * *
Informacje praktyczne:
Tężnia solankowa, ul. Wypandów, Radlin, www.teznia.radlin.pl
Wstęp wolny, czynne całą dobę, otwarta sezonowo.

Tężnia znajduje się blisko industrialnego Szlaku Emmy i Marcela w Radlinie, można do niej dojechać rowerem np. znad rybnickiego Zalewu.