Trasy rowerowe w Rybniku – mamy dla Was darmowy e-book!

Trasy rowerowe w Rybniku to nasz konik. Jeździmy po nich często i dużo. Niektóre znamy jak własną kieszeń, inne pewnie jeszcze poznamy. Niezmiennie polecamy Rybnik jako miasto stworzone do rowerowych wycieczek. Teraz poza naszymi tradycyjnymi zachwytami czy pojedynczymi zdjęciami z tras na Facebooku mamy dla Was coś więcej. We współpracy z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Rybniku stworzyliśmy e-book „Przyjazny przewodnik rowerowy. Rybnik i okolice”. Polecane przez nas trasy rowerowe po Rybniku i jego okolicach już teraz możecie bezpłatnie pobrać. I w drogę!

Rowerowe Śląskie – Zalew Rybnicki

Rybnik jest miastem przyjaznym rowerzystom. Od zawsze to wiedziałam, Jednak dopiero w tym roku doceniłam to w pełni. Od kilku tygodni kręcimy się po trasach rowerowych w Rybniku, najczęściej docierając nad Zalew Rybnicki. Nasze rowerowe śląskie zaczęło się właśnie tu. Możemy nad nasze rybnickie morze jeździć i jeździć, nigdy się nie znudzi. Nie znaczy to jednak, że trasa jest zawsze taka sama. Możliwości jest wiele. Tu przedstawiamy wam nasze ulubione trasy rowerowe nad Zalew Rybnicki.

Zagroda 3 siostry – najlepsze miejsce dla dzieci w Rybniku!

Zagroda 3 siostry to zupełnie nowe miejsce na rodzinnej mapie Rybnika. Nowe i – jestem o tym przekonana – już wkrótce jedno z najbardziej rozpoznawanych i najczęściej odwiedzanych przez rodziny miejsc w okolicy. Dlaczego? Bo prowadząca ja rodzina kocha zwierzęta, wie o nich coraz więcej i do wszystkiego podchodzi z pasja. Takie połączenie gwarantuje sukces!

Śląskie szopki bożonarodzeniowe – które warto zobaczyć?

Co roku w okresie świątecznym przemierzamy setki (no może jednak dziesiątki) kilometrów w poszukiwaniu najładniejszych, najciekawszych stajenek. Stajenek, historia których towarzyszy obchodom świąt Bożego Narodzenia od średniowiecza. Początkowo jasełka (staropolskie „jasło” oznacza żłób) organizowano jedynie u franciszkanów (to św. Franciszek, założyciel zakonu “wymyślił” szopki), ale stopniowo pojawiały się one i w innych kościołach. Pod koniec XIII w. zakon ten, a z nim i „betlyjki” pojawiły się również u nas. Jest ich sporo, buduje się je przecież w każdym kościele. Większość jest taka sama, są też jednak perełki. I właśnie te śląskie szopki bożonarodzeniowe są obowiązkowym punktem naszych mikrowypraw. A że czasu jest niewiele, okres świąteczno-noworoczny jest dość aktywny, ile przecież można siedzieć przy suto zastawionym stole? Do których szopek wracamy? Które odwiedzamy co roku? O kilku już kiedyś pisałam, ale czas na jakieś zestawienie. Łatwiej będzie dodawać kolejne znalezione „perełki”.

Industrada – Kopalnia Ignacy w Rybniku

Industriada. Słyszeliście? Jeśli nie to koniecznie musicie to nadrobić! Koniecznie! Czym więc jest Industriada? To wielkie święto Szlaku Zabytków Techniki, czegoś, czego województwu śląskiemu powinna zazdrościć cała Polska. Piszę to z całą odpowiedzialnością, nie tylko dlatego, że „robię” w turystyce. Prawie 400 wydarzeń w kilkudziesięciu miastach i miasteczkach województwa śląskiego. Wiele miejsc udostępnianych jest turystom TYLKO TEGO JEDNEGO DNIA (taki choćby Rudziniec, na zwiedzanie którego drugi raz z rzędu nie udało mi się zapisać, skandal!). To naprawdę coś wielkiego. Niestety my z Industriadą zawsze mamy jakiś mniejszy lub większy problem.