Bożonarodzeniowa szopka w Zagrodzie Żubrów w Pszczynie

Pierwszy raz odwiedziliśmy Pszczynę zimą. Przyznaję, że szopka w Zagrodzie Żubrów trochę mnie zawiodła, myślałam, że jest zaaranżowana jako żywa stajenka. Hani się podobało, szczególnie, że Józef… miał głowę – naszemu jej brakuje (mimo to dzielnie siedzi obok Maryi na parapecie i pilnuje Jezuska, co stało się z głową? NIE MAM POJĘCIA).

Pszczyna czyli co słychać u żubra?

W Pokazowej Zagrodzie Żubrów Hania już była, ale nie pamiętała nawet wszędobylskiej gęsi (klik). Ja byłam tam tysiąc razy, ale tym razem po raz pierwszy widziałam żubry NAPRAWDĘ na wyciągnięcie ręki. Od naszej ostatniej wizyty stado się rozrosło – dziś oglądać można 6 dorosłych okazów (Plista, Plawiant, Porcja II, Placka, Plessner i Plisar) i dwa maluchy. Wszystkie imiona zaczynają się na PL żeby było jasne, że są to żubry pochodzące z pszczyńskiej linii tych zwierząt. Hania wszystkim dokładnie się przyjrzała – ponieważ spóźniliśmy się na karmienie, spędziliśmy w zagrodzie ponad 2 godziny (no przecież musieliśmy widzieć co te żubry jedzą…).