Sanatorium dla dzieci, czyli nasza kolejna ucieczka od smogu

Sanatorium dla dzieci, czy to w ogóle ma sens? Jak to załatwić? Czy dzieci muszą być bardzo chore, by z takiego pobytu w ogóle móc skorzystać? W końcu – ile to wszystko kosztuje. Od kiedy napisałam na Facebooku, że jedziemy do Dąbek się jodować, w dodatku już po raz drugi, zostałam wręcz zasypana pytaniami. Stąd ten wpis, teraz już wszystko będzie jasne.

Hania poleca… PERON

Tak, Peron. W Bielsku. Taką kawiarnię z salą zabaw odkryliśmy i na pewno do niej wrócimy (Hania ma obiecaną godzinkę w sali zabaw, a ja znowu chcę latte z chili ;p). A wszystko przez zupełny przypadek, bo na Kozią Górę zamiast planowaną trasą z Błoni wchodziliśmy z Cygańskiego Lasu. Kawiarnia położona jest tuż przy lesie, jest więc idealnym miejscem na odpoczynek „po trasie”.

Kolejowe odniesienia są wszędzie 😉 Kto będzie w Peronie z pewnością z uśmiechem spojrzy np. na tamtejsze menu.

Wystrój knajpy też mi się podobał. W ciepłe dni można się gościć też na przylegającym do kawiarni tarasie. My tym razem byliśmy w środku, bo tylko tam były miejca (akurat trafiliśmy na „Weekend za pół ceny”, ruch był spory, w dodatku właściciele chyba się go nie spodziewali, bo wielu pozycji z menu już nie było).

Przygotowywanie dań można podpatrywać. Hania sama wybrała sobie owoce na sok 😉

Na parterze budynku jest sala zabaw. Całkiem fajna i przyjemna. Na pewno do niej wrócimy.

Z sali zabaw tym razem nie skorzystaliśmy, była tak piękna pogoda, że wybraliśmy malutki plac zabaw, który jest tuż przy kawiarni 😉

* * *
Informacje praktyczne:
Kawiarnia i sala zabaw „Peron”, ul. Olszówka 27 A, Bielsko-Biała
Cennik sali zabaw: 8 zł/h w tygodniu, 10 zł/h w weekendy.