Dzień na Malcie

Poznańskich przygód Hani ciąg dalszy. W tamtejszym ogrodzie zoologicznym byliśmy dwa lata temu, ale wybraliśmy się znowu. Tak to już jest, że w każdym zoo jest co najmniej jeden „zwierzęcy” przebój – w Poznaniu to słoniarnia. Spędziliśmy przy niej naprawdę dużo czasu. Najpierw jednak trzeba było tam dojechać. Maltanką, czyli słynną poznańską kolejką wąskotorową.