Poznaj się z Łodzią! Łódź – atrakcje nie tylko na weekend

Łódź – miasto w środku Polski, a jakoś trudno było nam tam dotrzeć. Blisko Śląska, a dojazd długi (szybciej jesteśmy w Wiedniu!). Dlatego wyjazd na Light Move Festival zajął nam jakieś 5 lat. Ale jak już weekend w Łodzi spędziliśmy to okazało się, że musimy przyjechać znów. Tym razem już nie „przy okazji”. I najlepiej nie na weekend, a na co najmniej kilka dni. Łódź jest fantastyczna, szczególnie jeśli lubisz miasta, murale, postindustrialne zabytki i nieszablonowość. W tym wpisie tylko poznajemy się z Łodzią. I obiecujemy, że wrócimy żeby odwiedzić kolejne ciekawe miejsca (na liście mamy ich całkiem sporo!). Co więc warto zobaczyć w Łodzi?

Schronisko Przysłop pod Baranią Górą

Spaliście z dziećmi w górskich schroniskach? My do tej pory nie, ale postanowiliśmy to zmienić. Po cichu liczę, że dzięki temu wkrótce wybierzemy się na jakąś dłuższą beskidzką wędrówkę. Jako pierwsze schronisko na nocleg wybraliśmy pewniaka. Schronisko Przysłop pod Baranią Górą jest po gruntownym remoncie (dla wielu to wręcz hotel), wiedziałam więc, że Hania mi się do takich wypadów nie zniechęci. Jest blisko naszego domu (jechaliśmy w tygodniu, po pracy), łatwo dostępne, z pięknymi (taką mieliśmy nadzieję…) widokami na wyciągnięcie ręki.

Farma Osiołkowo, czyli nasz weekend w jurcie

Przyznam się, że nigdy nie przywiązywaliśmy szczególnej wagi do tego w jakich miejscach śpimy w trakcie naszych wyjazdów, szczególnie tych krótkich. Zazwyczaj nasze noclegi mają być w pasującym nam logistycznie miejscu. I tak spędzamy tam mało czasu, bo nasze wakacyjne wyjazdy są raczej aktywne. Dlatego wystarcza nam pokój z wygodnym łóżkiem i aneksem kuchennym. Co innego tym razem… Jurta Osiołkowo miała być idealnym miejscem na weekend w stylu slow.

Best Western Jurata – czy to dobre miejsce na rodzinny urlop?

Zimowe wyjazdy nad morze są coraz popularniejsze. Mniej turystów wokół, widoki tak samo cudne jak latem, brak smogu – czego chcieć więcej? Jest tylko jeden problem – gdzie się podziać, gdy zapada zmrok. Przecież to już o 16-17! Tyle czasu do zagospodarowania. Jeśli jedziecie do Trójmiasta (najłatwiej, i pociąg dojeżdża, i autostrada, z mojego Śląska to ledwie 5-6 godzin), nad zatoką atrakcji na niepogodę i zimowe mroki jest pełno (więcej o nie tylko zimowym Trójmieście tutaj). Gorzej jeśli wybieracie mniejsze miejscowości. My kiedyś nie do końca przemyśleliśmy i zimą byliśmy w pensjonacie w Kuźnicy. Nocowaliśmy w cudownym Fulinowie, ale po zmroku siedzieliśmy w pokoju. Na szczęście nasze dzieci lubią planszówki (i bajki). Tym razem byliśmy mądrzejsi – po zmroku korzystaliśmy z atrakcji hotelu Best Western Jurata. Jaki jest więc nasz przepis na idealny zimowy wyjazd nad morze? Plaża, jod, natura od rana, a gdy robi się ciemno – powrót do przyjaznego rodzinom hotelu czy pensjonatu. I tak dochodzimy do meritum – do Hotelu Best Western w Juracie, do którego trafiliśmy… dzięki Instagramowi.

Hostel Świebodzki – rodzinny nocleg w centrum Wrocławia

Sprawdzone noclegi są na wagę złota, szczególnie jeśli podróżuje się z dziećmi. Po naszej niedawnej wycieczce do Wrocławia mogę wam polecić hostel, w którym się z dziećmi zatrzymałam. Świetnie położony, z akceptowalnymi cenami i – co ważne – czekający na rodziny z dziećmi. Hostel Świebodzki mieści się w budynku starego dworca kolejowego, co było nie lada atrakcją dla mnie. Jeśli czytacie tego bloga to powinniście wiedzieć, że lubię industrialne klimaty i z chęcią odwiedzam miejsca „z przeszłością”.