Pierwszy wyjazd z dzieckiem – jak się przygotować

W końcu się doczekałam! Antoś ma już 7 tygodni i powoli zaczynamy nasze małe wyprawy w piątkę. Na początek było Trójmiasto, za chwilę krótki wypad do świętokrzyskiego i kolejny, równie krótki, do Czech. Niby wszystko blisko, ale do każdego wyjazdu z dziećmi, szczególnie tymi małymi, warto się odpowiednio przygotować. Co my zrobiliśmy?

Sanatorium z dziećmi – czy to jest do przeżycia?

Nie napiszę, że trzy tygodnie w sanatorium Cegielski w Dąbkach minęły jak z bicza strzelił. Kto sam był gdziekolwiek z dwójką dzieci i tak by mi nie uwierzył 😉 Nie napiszę też, że pogoda nas rozpieszczała, bo tak nie było. Początek był bardzo obiecujący, jak się rozochociliśmy to zaczęło padać… Na szczęście częściej padało przed południem, kiedy akurat mieliśmy sporo zajęć. Po obiedzie było już zazwyczaj lepiej. Jak już wychodziło słońce to plaża była po prostu boska (to co, że wiatr urywał głowy, w sumie przy wietrze jest więcej jodu w powietrzu, a po niego przyjechaliśmy). Do tego w samym sanatorium dzieci miały naprawdę dużo zajęć, nawet kiedy padało nie było więc tragedii. Patrząc z perspektywy naszego poprzedniego pobytu w sanatorium, w sanatorium Susmed, w Cegielskim animacje były dużo lepiej zorganizowane. Dzieci nie miały prawa się nudzić. Po publikacji artykułu o sanatorium dostałam wiele pytań o nasz pobyt i warunki w sanatorium. No to teraz czas na odpowiedzi.

Sanatorium dla dzieci, czyli nasza kolejna ucieczka od smogu

Sanatorium dla dzieci, czy to w ogóle ma sens? Jak to załatwić? Czy dzieci muszą być bardzo chore, by z takiego pobytu w ogóle móc skorzystać? W końcu – ile to wszystko kosztuje. Od kiedy napisałam na Facebooku, że jedziemy do Dąbek się jodować, w dodatku już po raz drugi, zostałam wręcz zasypana pytaniami. Stąd ten wpis, teraz już wszystko będzie jasne.