Opole – 7 powodów, dla których warto zabrać tam dzieci

Opole – nasz pierwszy wakacyjny wycieczkowy cel. Dlaczego? Bo blisko, ledwie 1,5 godziny pociągiem od Rybnika. Bo wygodnie, wszystkie atrakcje położone są bardzo blisko siebie, w zasięgu spaceru. Bo znam to miasto, spędziłam w nim kilka świetnych lat, a wiadomo, że do miejsc, z których mamy dobre wspomnienia lubimy wracać. Czy Opole ma atrakcje dla dzieci? Czy jest tam co robić przez dwa dni? 

Gdańsk z dziećmi, nie tylko z dziecięcymi atrakcjami

Gdańsk odwiedzaliśmy już wiele razy, za każdym razem raczej po nim spacerując niż zwiedzając. Tym razem było inaczej. Trzy dni kręciliśmy się po centrum Gdańska, odwiedzając atrakcje, obok których do tej pory tylko przechodziliśmy. Co ważne, atrakcje dla rodzin, a nie tylko dla dzieci. Coś dla siebie znalazłam i ja, i dzieciaki (bo Kamil tym razem został w domu). A wiecie co jest najlepsze? Pomimo intensywnego pobytu do zobaczenia zostało nam jeszcze atrakcji na co najmniej kilka wyjazdów. Do Gdańska trzeba wracać co roku – wiosną, latem, jesienią i zimą. Szczególnie, że obok jest i Gdynia, i Sopot, i cudowny choć przeraźliwie zimny Bałtyk. Jakie atrakcje tym razem zobaczyliśmy w pięknym mieście Gdańsk?

Sztolnia Królowa Luiza czyli zabrzańskie wielkie WOW!

Industrialne atrakcje Zabrza znamy dość dobrze. Byliśmy tam (nie raz, nie dwa!) w Kopalni Guido. Tam nawet maluchy można kiedyś było zabrać na poziom 170 (Hubo był w nosidle). Teraz jest już trochę inaczej – nie można zwiedzać samego poziomu 170, tylko jest trasa pokazująca oba poziomy (170 i 320) i można ją zwiedzać z dzieciakami od 6 lat. Jest też trasa tylko dla dorosłych czyli górnicza szychta na poziomie 355, a nawet podziemny bar (znowu 320). Jeśli jednak planujecie rodzinne poznawanie Zabrza, dużo bardziej polecam wam coś innego. Sztolnia Królowa Luiza, to miejsce, w którym również nie brakuje atrakcji, a dzieciaki bawią się tam o wiele lepiej. Część tamtejszej ekspozycji jest zrobiona z myślą o szkołach, ale turysta indywidualny jest również mile widziany (i co ważne, nie ma problemów z umówieniem wizyty). Zaczynamy?

Spacerkiem po Poznaniu

Co zobaczyć w Poznaniu, gdy pomimo spędzenia tam 3 dni, na zwiedzanie ma się ledwie kilka godzin? Przed tym trudnym wyborem stanęliśmy niedawno z Antkiem. Wyszło mi, że w grę wchodzą tylko największe atrakcje w centrum. I choć Poznań znam dość dobrze, bo mieszkałam tam przez jeden rok akademicki (nie wierzę, że było to ponad 10 lat temu!), to taki 2-3 godzinny spacer był samą przyjemnością. Tym razem skupiłam się na chłonięciu miasta, nie wstępowałam do muzeów, nie oglądałam wnętrz kościołów. Gdybym to zrobiła, ze spaceru zrobiłaby się pełna atrakcji całodzienna wycieczka. To co zobaczyć? Ruszamy!

Odbicie w Muzeum Śląskim – spiesz się!

Odbicie (Reflection) to instalacja stworzona przez izraelskiego rzeźbiarza Daniego Karavan’a. To wystawa czasowa Muzeum Śląskiego w Katowicach, którą można oglądać jeszcze tylko do 17 września. Śpieszcie się więc, bo to świetna atrakcja nie tylko dla najmłodszych. Nieczęsto się zdarza, że i wy możecie być częścią konceptu artysty. Bo choć instalację świetnie ogląda się stojąc na jej skraju, jeszcze większe wrażenie robi, gdy wejdziemy do galerii i staniemy się jej elementem.

Tokarnia czyli (mama) kocha skanseny

Tokarnia, a właściwie znajdujące się w nim Muzeum Wsi Kieleckiej było na moim celowniku od 7 lat. Wtedy jadąc do Kielc zobaczyłam wyłaniające się zza drzew dwa ogromne wiatraki. A że skanseny po prostu uwielbiam, wiedziałam, że w końcu i do tego dotrzemy. Dzieci też spokojnie można zabrać, dla nich przygotowano kilka tras z questami, czeka więc na nich kilka przygód. Niestety my nie do końca korzystaliśmy z atrakcji muzeum – pokonała nas temperatura, trafiliśmy na prawie 40-stopniowy upał. Skutek? Musimy wrócić…

Chęciny i okolice czyli jednodniówka idealna

Chęciny – pewnie słyszeliście o tej miejscowości w województwie świętokrzyskim. Od lat jej atrakcją są ruiny zamku. Od niedawna niedaleko ruin (choć droga jest bardzo kręta i prowadzi do sąsiedniej miejscowości – Podzamcza) jest jeszcze jedno świetne miejsce, wg mnie dużo bardziej atrakcyjne niż sam zamek (jednak „wolę”  nasz jurajski Olsztyn) – Centrum Nauki Leonardo da Vinci. I te dwa miejsca tworzą jednodniówkę idealną, nie tylko dla rodzin z dziećmi. Zapraszamy na wycieczkę.