9 polskich miast idealnych na weekend z dziećmi, na majówkę też. Plus zagraniczny bonus ;)

Majówka w mieście? Kto to widział? Choć tegoroczna może do najdłuższych nie należy, i tak można (i warto) ją dobrze wykorzystać. Wiadomo, w pierwszych dniach maja WSZYSCY się gdzieś wybierają. Przecież trzeba, to taki nieoficjalny początek wakacyjnych wyjazdów. W zdecydowanej większości popularnych miejsc od dawna nie ma już wolnych miejsc noclegowych (w normalnych cenach oczywiście). Co więc począć? My zawsze idziemy trochę pod prąd, bo na majówki najczęściej wybieramy miasta. Tak, miasta. Dlaczego? Bo jest w nich wtedy pusto. Przecież wszyscy są na majówce…

Majówkowe dylematy

Nie wiem jak jest u was, ale ja mam mnóstwo pomysłów na majówkowe jednodniowe wyjazdy (bo na dłużej nie wyjeżdżam z zasady – nie lubię odpoczywać w tłumie innych ludzi ;p). Problem w tym, że średnio co dwa dni moje plany ulegają zmianie, bo:
– nagle z zapowiadanych upałów nici i jednak będzie padać (a ja 3 dni w plenerze nam wymyśliłam)
– dzieci już chorują, jak nie Hania (odpukać, na razie lekki katar, ale to od ciągłego biegania na dworze – taka jest oficjalna wersja i jej się zamierzam trzymać), to dzieci znajomych, z którymi się umawiamy
– miejsca, które sobie wymyśliłam są… zamknięte (no to już w ogóle jakieś przegięcie, żeby branża turystyczna odpoczywała wtedy kiedy sezon w pełni…)

Przyznaję, że sama jestem ciekawa co z tych majówkowych planów wyjdzie. Może pojedziemy całkowicie spontanicznie (bo mimo wszystko cały czas mam nadzieję, że gdzieś się jednak wybierzemy). W końcu muszę wam na blogu coś opisać, prawda? Dlatego proszę o trzymanie kciuków za nas i wszystkie osoby, z którymi PLANUJEMY się spotkać!

A wy jakie macie plany na najbliższe wolne dni? Może i wy mnie zainspirujecie? 😉