Trójwieś – nasze miejsce w Beskidach. 10 powodów, dla których musisz tam przyjechać.

Trójwieś to zdecydowanie nasze ulubione miejsce w Beskidach. Jeździmy tam często i ostatnio bardzo się zdziwiłam kiedy okazało się, że na blogu Istebnej, Jaworzynki i Koniakowa zbyt dużo nie ma (to co jest, przeczytacie tutaj). Trzeba to nadrobić! Przed wami nasz TOP 10 Beskidzkiej Trójwsi. Dodacie coś do naszej listy?

Ekstremalne pogranicze czyli sportowe emocje w Istebnej i Mostach koło Jabłonkowa

Jeśli myślicie, że okolice Beskidzkiej Trójwsi to oaza spokoju i tradycji to macie oczywiście rację. Jednak żądni aktywności fizycznej i adrenaliny turyści będą tam tak samo zadowoleni jak amatorzy koniakowskich koronek i oscypków. Sami byliśmy w szoku jak bardzo, bo jak wiecie, okolice Istebnej są nam bardzo bliskie. Tymczasem okazało się, że w ogóle ich nie znaliśmy! Dziś zapraszamy was na wycieczkę na polsko-czeskie pogranicze z dreszczykiem emocji i sportowymi akcentami w rolach głównych.

Istebna Zagroń – czy polecamy?

Przedświąteczny weekend spędziliśmy w Kompleksie Istebna Zagroń. Zawsze chciałam trochę odpocząć od świątecznej gonitwy i jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę! Po pierwsze, ludzi jak na lekarstwo, tłumy były dopiero tydzień później. Po drugie, atrakcje dla dzieci na wyciągnięcie ręki, co przy kapryśnej aurze (pierwszego dnia nasze plany lekko pozmieniała gęsta mlecznobiała mgła) było bardzo ważne. Do naszej dyspozycji był kącik zabaw, baseny, a na zewnątrz dzieciaki mogły zobaczyć zwierzątka w mini zoo.

W góry… na basen

W Istebnej byliśmy dobre kilka tygodni temu, dużo o niej pisałam, bo Trójwieś to jedno z moich ulubionych miejsc w Beskidach. Dziś przedstawiam wam ostatnią część naszej wycieczki. Na sam koniec zafundowaliśmy sobie basenowe odprężenie w jedynym w okolicy hotelu. Basen – Park Wodny Olza w hotelu Zagroniu nie jest może największy, ale nam się bardzo spodobał. Szczególnie, że… w zasadzie byliśmy w nim sami! Nie ma to jak przyjazd w piątkowe przedpołudnie poza sezonem. 

Z wizytą u Kawuloka – co to jest kurna chata?

Chata Kawuloka to miejsce, w którym byliśmy nieraz, ale nigdy nie opisywałam jej na blogu. Tym razem po raz pierwszy pojawiliśmy się tam całą rodziną. I po raz pierwszy zwiedzaliśmy nie z przewodnikiem (jeśli będziecie mieć okazję to polecamy pokazy, które prowadzi znany w Istebnej Janko), a z… audiobookami. Dzieciaki były zachwycone!

Hania poleca – agroturystyka Na Połomiu w Istebnej

Pojeździliśmy po tej Istebnej, oj pojeździliśmy. Byliśmy w Leśnej Sali Edukacji Ekologicznej i w kilku fajnych miejscach, a których już wkrótce. Znaleźliśmy też agroturystykę, w której na pewno spędzimy któryś letni lub jesienny weekend. Wiele o niej słyszałam, a po krótkiej wizycie wiem, że NA PEWNO tam wrócimy. Chodzi o Agroturystykę Na Połomiu, położoną w ustronnej części Istebnej. Dojechać (szczególnie zimą) nie jest tam łatwo, ale jak się już dotrze na miejsce zadowolenie jest gwarantowane. Tak wygląda budynek, w którym mieszkają turyści (nie za duży, w sumie 5 pokoi, w tym też takie dla rodzin z 1-2 dzieci).

Leśny Park Edukacji Ekologicznej w Istebnej

Do Istebnej jeździmy często, Hania spędziła tam swoje pierwsze kilkudniowe wakacje (klik). Ostatnio byliśmy kolejny raz, rozpoczynając tym samym sezon wiosennych (choć był jeszcze śnieg) wycieczek. Na początek odwiedziliśmy miejsce, które zawsze mijaliśmy w drodze na Ochodzitą. Jakoś nigdy Leśny Ośrodek Edukacji Ekologicznej nas nie zainteresowało. Tym razem tam wstąpiliśmy i… na pewno nie była to pierwsza i ostatnia wizyta. Dzieciom bardzo się podobało (nawet Hubowi!). Szczególnie, że (jak zwykle) byliśmy sami 😉 Pomysł robienia sobie piątkowych, a nie weekendowych wyjazdów również zamierzam w tym roku uskuteczniać.