Od zamku do zamku, czyli Mirów i Bobolice

Na Jurze jest wiele urokliwych miejsc. Większość z nich kojarzy się oczywiście z Orlimi Gniazdami. A gdy o zamkach mowa to skojarzeń jest kilka. Ostatnimi laty coraz więcej z nich wiąże się z kiedyś bliźniaczymi zamkami Mirów i Bobolice. Piszę kiedyś bliźniaczymi, bo dziś podobieństwo trudno dostrzec. Mirów obecnie jest w stanie zabezpieczonej ruiny, Bobolice zostały odbudowane, ponoć zgodnie z tym jak wyglądały w czasach świetności. Mirów możemy podziwiać tylko z zewnątrz, Bobolice można zwiedzać (my nie wchodziliśmy, jeszcze było zamknięte, tacy z nas, dzięki Hubertowi, poranni turyści). Zamki oddalone są od siebie o jakieś 2 km, a pomiędzy nimi prowadzi jedna z piękniejszych tras widokowych Jury, tzw. Grzęda Mirowska. Można ją przejść nawet z maluchami (można iść też asfaltem, ale co to za przyjemność?).