Toruń – gotyk na dotyk, Kopernik i pierniki

Toruń był na celowniku naszych wycieczkowych zainteresowań od kiedy jeszcze w trakcie studiów dosłownie przez niego przemknęliśmy w trakcie autostopowej wycieczki nad morze. Problem był zawsze jeden i ten sam – to miasto nigdy nie było nam po drodze. Za daleko (i w sumie za drogo), by jechać tam specjalnie na dzień lub dwa, a przy okazji innych wyjazdów nigdy nie było czasu. Tak więc, gdy okazało się, że dzieci jadą do sanatorium do Dąbek, od razu zarezerwowałam hotel – przerwa w długiej podróży znad Bałtyku na Śląsk, w zasadzie w połowie drogi, była jak najbardziej uzasadniona. Już wiecie, że głównym powodem naszej rodzinnej wizyty w Toruniu były piernikowe muzea.

9 polskich miast idealnych na weekend z dziećmi, na majówkę też. Plus zagraniczny bonus ;)

Majówka w mieście? Kto to widział? Choć tegoroczna może do najdłuższych nie należy, i tak można (i warto) ją dobrze wykorzystać. Wiadomo, w pierwszych dniach maja WSZYSCY się gdzieś wybierają. Przecież trzeba, to taki nieoficjalny początek wakacyjnych wyjazdów. W zdecydowanej większości popularnych miejsc od dawna nie ma już wolnych miejsc noclegowych (w normalnych cenach oczywiście). Co więc począć? My zawsze idziemy trochę pod prąd, bo na majówki najczęściej wybieramy miasta. Tak, miasta. Dlaczego? Bo jest w nich wtedy pusto. Przecież wszyscy są na majówce…

Strefa Kultury w centrum Śląska

Strefa Kultury to miejsce, którego Katowicom zazdrości cała Polska. SERIO! Niby o tym wiedziałam (ba, nawet tak mówiłam w rożnych okolicznościach), ale teraz – kiedy na własne oczy zobaczyłam Międzynarodowe Centrum Kongresowe, siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i nową siedzibę Muzeum Śląskiego (choć tam jest niedosyt, bo jego podziemia, czyli właściwa wystawa wciąż jest niedostępna) jestem już pewna w 100 procentach. To naprawdę wyjątkowe miejsce. Symboliczne jest natomiast to, że Strefa powstała na terenach dawnej Kopalni Węgla Kamiennego Katowice. I tu widać jak zmienia się oblicze Śląska.

Poczciwy Spodek znany jest chyba wszystkim (od 1962 r. był czas, by się do „budynku ufo”, jak mówi Hania, przyzwyczaić). To, co od pewnego czasu dostępne jest w jego bezpośrednim sąsiedztwie już niekoniecznie – trzeba to zmienić!