Spacerkiem po Poznaniu

Co zobaczyć w Poznaniu, gdy pomimo spędzenia tam 3 dni, na zwiedzanie ma się ledwie kilka godzin? Przed tym trudnym wyborem stanęliśmy niedawno z Antkiem. Wyszło mi, że w grę wchodzą tylko największe atrakcje w centrum. I choć Poznań znam dość dobrze, bo mieszkałam tam przez jeden rok akademicki (nie wierzę, że było to ponad 10 lat temu!), to taki 2-3 godzinny spacer był samą przyjemnością. Tym razem skupiłam się na chłonięciu miasta, nie wstępowałam do muzeów, nie oglądałam wnętrz kościołów. Gdybym to zrobiła, ze spaceru zrobiłaby się pełna atrakcji całodzienna wycieczka. To co zobaczyć? Ruszamy!

U Bram Poznania

Tym razem wracamy do Poznania, o tym mieście pisałam już tu, tu, tu i jeszcze tutaj. Dziś będzie o kolejnej (po rogalowym muzeum) poznańskiej nowości. Gdy tam poszliśmy, muzeum działało kilka tygodni. Oj zdziwiłam się, zdziwiłam! I to NA PLUS! Bardzo mi się podobało, mimo, że czasem nie ogarniałam multimediów (no nie umiałam wysłać do siebie zdjęcia mailem… a tak pięknie wyglądałam w stroju średniowiecznej księżniczki ;p) albo nie słyszałam audioprzewodnika, bo Hania akurat coś mówiła (albo coś się zacinało). Tak naprawdę od tej bramy zaczęliśmy zwiedzanie Poznania. Brama była nie byle jaka.