Wyprawka małego podróżnika czyli co ułatwia nam wyjazdy z niemowlakiem

Jak wiecie, Antek dość szybko zaczął z nami jeździć na krótsze czy dłuższe wycieczki. Idealnie wpasował się w nasz tryb życia. A my sobie to życie skutecznie ułatwiamy, na co dzień i na wyjazdach towarzyszą nam gadżety, dzięki którym wyjścia nam niestraszne. Co stanowi mój domowy i wyjazdowy niezbędnik, dzięki któremu wyjścia z Antkiem są przyjemnością?

Ubrania Regatta – dzieci testują

Jakiś czas temu dzieciaki-starszaki dostały do testowania ubrania marki Regatta. Czas był taki,  że kurtka Kielder i bluza Dissolver (bluza w góry jak od razu stwierdził Hubo) towarzyszyła im w codziennych wyprawach do szkoły i przedszkola, a nie w trakcie mniejszych i większych wycieczek. Dlatego z ostateczną recenzją nieco poczekaliśmy, musieliśmy je sprawdzić i w górach, i nad morzem. Udało się!

Pierwszy wyjazd z dzieckiem – jak się przygotować

W końcu się doczekałam! Antoś ma już 7 tygodni i powoli zaczynamy nasze małe wyprawy w piątkę. Na początek było Trójmiasto, za chwilę krótki wypad do świętokrzyskiego i kolejny, równie krótki, do Czech. Niby wszystko blisko, ale do każdego wyjazdu z dziećmi, szczególnie tymi małymi, warto się odpowiednio przygotować. Co my zrobiliśmy?

Sanatorium z dziećmi – czy to jest do przeżycia?

Nie napiszę, że trzy tygodnie w sanatorium Cegielski w Dąbkach minęły jak z bicza strzelił. Kto sam był gdziekolwiek z dwójką dzieci i tak by mi nie uwierzył 😉 Nie napiszę też, że pogoda nas rozpieszczała, bo tak nie było. Początek był bardzo obiecujący, jak się rozochociliśmy to zaczęło padać… Na szczęście częściej padało przed południem, kiedy akurat mieliśmy sporo zajęć. Po obiedzie było już zazwyczaj lepiej. Jak już wychodziło słońce to plaża była po prostu boska (to co, że wiatr urywał głowy, w sumie przy wietrze jest więcej jodu w powietrzu, a po niego przyjechaliśmy). Do tego w samym sanatorium dzieci miały naprawdę dużo zajęć, nawet kiedy padało nie było więc tragedii. Patrząc z perspektywy naszego poprzedniego pobytu w sanatorium, w sanatorium Susmed, w Cegielskim animacje były dużo lepiej zorganizowane. Dzieci nie miały prawa się nudzić. Po publikacji artykułu o sanatorium dostałam wiele pytań o nasz pobyt i warunki w sanatorium. No to teraz czas na odpowiedzi.

Sanatorium dla dzieci, czyli nasza kolejna ucieczka od smogu

Sanatorium dla dzieci, czy to w ogóle ma sens? Jak to załatwić? Czy dzieci muszą być bardzo chore, by z takiego pobytu w ogóle móc skorzystać? W końcu – ile to wszystko kosztuje. Od kiedy napisałam na Facebooku, że jedziemy do Dąbek się jodować, w dodatku już po raz drugi, zostałam wręcz zasypana pytaniami. Stąd ten wpis, teraz już wszystko będzie jasne.

Żywiecczyzna bez smogu, w sam raz na ferie

Żywiecczyzna bez smogu? Okolice Żywca to jedne z najurokliwszych i – co dla mnie bardzo, bardzo ważne – najspokojniejszych rejonów województwa śląskiego. Niestety, Żywiec to też jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce i Europie. Ma pecha i nasz Rybnik, a i mieszkańcy swoimi zwyczajami „ciepłowniczymi” nie ułatwiają wyjścia na prostą. Na szczęście wystarczy pojechać trochę wyżej, by cieszyć się czystym powietrzem, ciszą i – w tym roku wyjątkowo piękną – zimą. Szkoda tylko, że siedząc przed „naszą” Stefanówką w Ślemieniu na horyzoncie widzieliśmy czarną łunę…

Apartamenty Fulinowo w Kuźnicy – recenzja

Apartamenty Fulinowo  – jak tu bajecznie! Takie było nasze pierwsze skojarzenie, kiedy po całonocnej jeździe samochodem o świcie podjechaliśmy pod wskazany adres w Kuźnicy. I faktycznie, malutkie domki, w których urządzono niezwykle klimatyczne pokoiki miały w sobie coś z bajki. Dbałość o detale, gustowne i przytulne wnętrza, bliskość plaży i to czego szukaliśmy w przypadku naszego bardzo spontanicznego wyjazdu – cisza i spokój. Pewnie w sezonie z tymi ostatnimi można się i tu pożegnać, dla nas Fulinowo jest idealne właśnie na leniwe krótkie pobyty tuż po lub tuż przed najazdem letnich bałtyckich turystów. Na pewno wrócimy tu jesienią, wydaje mi się, że wtedy jest tu najpiękniej.