Farma Osiołkowo, czyli nasz weekend w jurcie

Przyznam się, że nigdy nie przywiązywaliśmy szczególnej wagi do tego w jakich miejscach śpimy w trakcie naszych wyjazdów, szczególnie tych krótkich. Zazwyczaj nasze noclegi mają być w pasującym nam logistycznie miejscu. I tak spędzamy tam mało czasu, bo nasze wakacyjne wyjazdy są raczej aktywne. Dlatego wystarcza nam pokój z wygodnym łóżkiem i aneksem kuchennym. Co innego tym razem… Jurta Osiołkowo miała być idealnym miejscem na weekend w stylu slow.

Agropark Dworek pod Lipą, nasza baza wypadowa na Kielecczyznę

Okolice Kielc są świetnym terenem na rodzinne wyprawy. My odwiedziliśmy je trzeci raz, w tym drugi raz nocowaliśmy w Agroparku Dworek pod Lipą. W zeszłym roku byliśmy tam pod namiotem i pojechaliśmy do Pacanowa. W tym roku spędziliśmy tam 3 najgorętsze dni sierpnia (trzeba mieć nasze szczęście), na szczęście nie pod namiotem, a w pokoju. I wiecie co? Za rok znów tam wrócimy, a to chyba najlepsza rekomendacja, prawda?

Tokarnia czyli (mama) kocha skanseny

Tokarnia, a właściwie znajdujące się w nim Muzeum Wsi Kieleckiej było na moim celowniku od 7 lat. Wtedy jadąc do Kielc zobaczyłam wyłaniające się zza drzew dwa ogromne wiatraki. A że skanseny po prostu uwielbiam, wiedziałam, że w końcu i do tego dotrzemy. Dzieci też spokojnie można zabrać, dla nich przygotowano kilka tras z questami, czeka więc na nich kilka przygód. Niestety my nie do końca korzystaliśmy z atrakcji muzeum – pokonała nas temperatura, trafiliśmy na prawie 40-stopniowy upał. Skutek? Musimy wrócić…

Chęciny i okolice czyli jednodniówka idealna

Chęciny – pewnie słyszeliście o tej miejscowości w województwie świętokrzyskim. Od lat jej atrakcją są ruiny zamku. Od niedawna niedaleko ruin (choć droga jest bardzo kręta i prowadzi do sąsiedniej miejscowości – Podzamcza) jest jeszcze jedno świetne miejsce, wg mnie dużo bardziej atrakcyjne niż sam zamek (jednak „wolę” nasz jurajski Olsztyn) – Centrum Nauki Leonardo da Vinci. I te dwa miejsca tworzą jednodniówkę idealną, nie tylko dla rodzin z dziećmi. Zapraszamy na wycieczkę.

Centrum Bajki, czyli dlaczego w Pacanowie kozy kują

Centrum Bajki to marzenie każdego dzieciaka, a i rodzice mają okazję wrócić do lat swojego dzieciństwa, szczególnie, że co jak co, ale PRL-owskie bajki były prawdziwymi hitami. W Pacanowie dzieciaki oczywiście mają okazję zobaczyć kultowe animacje, jednak nie to jest tam największą atrakcją. Przyznaję, że jadąc do Centrum Bajki nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. A że wybieraliśmy się tam od dobrych kilku lat mieliśmy nadzieję, że się nie zawiedziemy. Wg mnie najlepsze było na początku, gdy wsiedliśmy… do pociągu.