Toruń – atrakcje na (co najmniej) weekend

Toruń od zawsze był dla mnie jednym z piękniejszych polskich miast. Pełen atrakcji i turystów, a do tego nadal tak cudownie kameralny. Nawet z dziećmi przejść można każdy zakątek starówki i się nie zmęczyć. Jest tylko jeden problem. Zawsze ciężko nam do tego wymarzonego Torunia dojechać. Na szczęście udało się na zakończenie wakacji. Znów tylko 3 dni, ale za to bardzo dobrze wykorzystane. Dzięki temu nasza stara lista toruńskich topów wydłużyła się. Zgadniecie jakie atrakcje tym razem odwiedziliśmy?

Zatoka Bajka – relaks na Opolszczyźnie

Lato z dziećmi często stoi pod znakiem rodzinnych wyjazdów nad wodę. Polecaliśmy już wam opolską Turawę, dziś chcemy pokazać kolejne kąpielisko. Zatoka Bajka, bo o niej mowa, jest częścią kompleksu Bajka Hotel & Resort w Grodźcu.

Lot paralotnią z góry Żar – nasz Prezent Marzeń!

Lot paralotnią był od dawna na liście moich marzeń. Dlaczego wcześniej nie spróbowałam? Zawsze inne rzeczy były ważniejsze. Góra Żar niby tak blisko, a jednak nie umieliśmy się wybrać. Do tego w weekendy jest tam mnóstwo ludzi. Nagle, w czasie pandemii, kiedy dzieci cały czas były w domu, a my cieszyliśmy się z najbliższych wyjazdów jak z wycieczki na koniec świata… przypomnieliśmy sobie, że jakiś czas temu otrzymaliśmy voucher na lot paralotnią. Okazało się, że za kilka dni mija termin jego ważności (są wydawane na rok). Na szczęście, znów w związku z pandemią, pozwolono nam skorzystać z voucheru kilka dni po upływie jego ważności. I wtedy nie było już tłumaczenia, że ja się jednak trochę tego lotu boję.

Turawa – rowery, plażowanie i Mała Panew

Od jakiegoś czasu w każdy wyjazd staramy się wpleść jakąś trasę rowerową. Nie inaczej było i na Opolszczyźnie. Tym razem nie musieliśmy się bardzo wysilać, idealna trasa nasunęła się sama. Jezioro Turawskie, bo o nim mowa, to jedno z popularniejszych miejsc rekreacyjnych w okolicach Opola. My (rodzice) plażować za bardzo nie lubimy, więc postanowiliśmy wydłużyć nasz czas nad jeziorem dzięki kilku kilometrom kręcenia. W sumie nad Turawą spędziliśmy ok. 2 godziny. Godzinna przejażdżka rowerami i zasłużony odpoczynek dzieci na plaży (Kamil w tym czasie wrócił po auto). Idealne popołudnie!

Krasiejów – raj nie tylko dla małych dinomaniaków!

Krasiejów – chyba najbardziej znana atrakcja Opolszczyzny. Każdy rodzic trafi tam prędzej czy później. My byliśmy już drugi raz. Tym razem w samym środku sezonu, na szczęście w piątek. Zaplanowaliśmy 4 godziny, byliśmy 6. I to tylko dlatego, że chcieliśmy tego dnia jeszcze zaliczyć krótki (pierwszy!) spływ kajakowy. Zapraszamy was na krótką wycieczkę po Krasiejowie, czyli prawdziwym raju nie tylko dla fanów dinozaurów.