Miasta na Cyprze. Do którego warto pojechać?

Lubię zwiedzać duże miasta. Dlatego w zeszłym roku byliśmy w Londynie, Edynburgu czy Barcelonie. Jadąc na Cypr nastawialiśmy się na stanowiska archeologiczne i naturę. Największe miasta oczywiście zamierzaliśmy odwiedzić, były po drodze, ale nie spodziewałam się po nich wielu zaskoczeń. Faktycznie, żadne (no może poza Kirenią) nas nie zachwyciło, ale niektóre były całkiem przyjemne, z kilkoma wartymi odwiedzenia miejscami i klimatem do pozazdroszczenia. Które cypryjskie miejscowości odwiedziliśmy? 

Cypr, TOP 8 największych atrakcji i to, czego nie zobaczyliśmy, a mieliśmy w planach

Lecąc na Cypr wcale nie byłam przekonana, że będzie super. Jakoś nie do końca przekonywały mnie przewodniki, które przeczytałam, czy blogi, które przeczytałam (wyjątkiem byli Odjechani, pewnie dlatego, że tak jak my na Cyprze byli rodzinnie). Jednak okazało się, że bardzo się myliłam! Atrakcji było co niemiara – widoki boskie, plaże urokliwe, wykopaliska niesamowite, ludzie przemili. Po prostu cud, miód. Co więc najbardziej przypadło nam do gustu?

Cypr. Koszty wyjazdu poza sezonem

Często pytacie o ten nasz Cypr, przede wszystkim o koszty wyjazdu i warunki dla dzieci. Tak więc zbiorczo odpowiadamy jak to było w naszym przypadku. A było i fajnie, i tanio, czyli optimum. Przypomnę, na Cyprze spędziliśmy 10 dni w marcu, a więc tuż przed początkiem sezonu (szczególnie było to widać na niektórych plażach, na których trwały do niego ostatnie przygotowania). Bilety na samolot rezerwowaliśmy dość późno, bo pod koniec stycznia, mieszkanie – na początku lutego. Całość kosztów związanych z wyjazdem naszej czwórki wyniosła 2 tysiące złotych. Za co płaciliśmy? Za wszystko!

Cypr poza sezonem. Dzień po dniu

I już prawie jesteśmy w domu! Minęło bardzo szybko, mimo, że wiele osób mówiło nam, że 10 dni na Cyprze, i to w marcu, to zdecydowanie za dużo. Było w sam raz, szczególnie, że trafił się nam i beznadziejnie wietrzny i deszczowy dzień, i mały wirus, który nas zatrzymał w wynajmowanym mieszkaniu. Co więc robiliśmy? Zapraszamy na mały, telegraficzny skrót naszych wakacji w poszukiwaniu wiosny. Jak odsapniemy to będą dłuższe wpisy o poszczególnych atrakcjach/miastach.