W Podzamczu… pod zamkiem

Myśląc Podzamcze (a raczej Ogrodzieniec – przyznajcie się, ilu z was jest przekonanych, że słynne ruiny są w miejscowości Ogrodzieniec?), myślimy zamek. I to dobry trop – ruiny zamku Ogrodzienieckiego to coś, co każdy powinien zobaczyć. Osobiście je uwielbiam! Są majestatyczne i pomimo zalewu komercji pod murami wciąż mają w sobie tą fajną nutkę tajemniczości (która wzmaga się, gdy wybierzecie się np. na nocne zwiedzanie zamku).

Czy wasze dzieci kochają Bałtyk?

Osoby, które mnie znają wiedzą, że zawsze narzekam na to, że nie ma porządnych przewodników prezentujących miejsca idealne dla rodzin z dziećmi. No to teraz mamy szansę takowy stworzyć. I przy okazji wygrać fajne nagrody. Ja planuję dołożyć swoją cegiełkę – moje zgłoszenie do konkursu Dzieci kochają Bałtyk już czeka na wasze głosy.
No ale o co w ogóle chodzi? Chodzi o to, żeby opisać nadmorską miejscowość, w której sami kiedyś byliście albo do której jeździcie z dzieciakami.

Podróżniczy 2013 rok

Tuż przed Sylwestrem wszyscy snują plany na kolejny rok. No to my też :) Plany – a jakże – podróżnicze. Ciekawe, ile z nich się spełni? Mam cichą nadzieję, że wszystkie, ale wiadomo, że z podróżami z dziećmi jest różnie (choć my na szczęście większych wyjazdów z powodu Hani nigdy odwoływać nie musieliśmy – tfu, tfu, odpukać w niemalowane;p).

Jest Hania, są podróże!

Wszystko zaczęło się 3 listopada 2010 r. kiedy z wielkim krzykiem (dziecka i mamy, oczywiście) na świecie pojawiła się Hania. Pierwszą podróż odbyła tradycyjnie, jak większość dzieciaczków 3 dni po urodzeniu. Droga ze szpitala do domu – pomimo tego, że była to spokojna niedziela – zajęła jej trochę więcej czasu niż powinna… Przejęty tata jechał z dzieckiem na pokładzie jakieś 30 km/h.