Pierwsza górska wędrówka czyli Ochodzita w Koniakowie

Istebna jest jedną z moich ulubionych górskich miejscowości. Pomimo tego, że ją (i całą Trójwieś) odwiedzają tłumy turystów, zachowała swoją „góralskość”. Folklor z wszechobecnymi koniakowskimi koronkami na czele, chyba najpiękniejsze widoki (warto pomęczyć się i przejechać chyba jedną z najbardziej zaniedbanych dróg, prowadzącą przez Koniaków – wrażenie wizualne naprawdę wszystko rekompensują) i pyszna kuchnia (ale o niej napiszę pewnie kiedy indziej). Przy okazji dostępne i dla rodzin z małymi dziećmi trasy, począwszy od niziutkiej góry Ochodzita, na którą bez problemu wdrapie się każde dziecko, na zboczach Kubalonki skończywszy.

Jest Hania, są podróże!

Wszystko zaczęło się 3 listopada 2010 r. kiedy z wielkim krzykiem (dziecka i mamy, oczywiście) na świecie pojawiła się Hania. Pierwszą podróż odbyła tradycyjnie, jak większość dzieciaczków 3 dni po urodzeniu. Droga ze szpitala do domu – pomimo tego, że była to spokojna niedziela – zajęła jej trochę więcej czasu niż powinna… Przejęty tata jechał z dzieckiem na pokładzie jakieś 30 km/h.