Żelazny Szlak Rowerowy z dziećmi

Żelazny Szlak Rowerowy to świetnie przygotowana (przynajmniej w części) trasa rowerowa na granicy Polski i Czech. 55-kilometrowa pętla z kilkoma możliwościami skrótów sprawia, że trasa jest dostępna naprawdę dla wszystkich. My przejechaliśmy Żelazny Szlak Rowerowy z dziećmi, nieco modyfikując jego trasę właśnie pod najmłodszych członków naszej rowerowej wyprawy. Czy było warto?

Schronisko Przysłop pod Baranią Górą

Spaliście z dziećmi w górskich schroniskach? My do tej pory nie, ale postanowiliśmy to zmienić. Po cichu liczę, że dzięki temu wkrótce wybierzemy się na jakąś dłuższą beskidzką wędrówkę. Jako pierwsze schronisko na nocleg wybraliśmy pewniaka. Schronisko Przysłop pod Baranią Górą jest po gruntownym remoncie (dla wielu to wręcz hotel), wiedziałam więc, że Hania mi się do takich wypadów nie zniechęci. Jest blisko naszego domu (jechaliśmy w tygodniu, po pracy), łatwo dostępne, z pięknymi (taką mieliśmy nadzieję…) widokami na wyciągnięcie ręki.

Trasy rowerowe w Rybniku – mamy dla Was darmowy e-book!

Trasy rowerowe w Rybniku to nasz konik. Jeździmy po nich często i dużo. Niektóre znamy jak własną kieszeń, inne pewnie jeszcze poznamy. Niezmiennie polecamy Rybnik jako miasto stworzone do rowerowych wycieczek. Teraz poza naszymi tradycyjnymi zachwytami czy pojedynczymi zdjęciami z tras na Facebooku mamy dla Was coś więcej. We współpracy z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Rybniku stworzyliśmy e-book „Przyjazny przewodnik rowerowy. Rybnik i okolice”. Polecane przez nas trasy rowerowe po Rybniku i jego okolicach już teraz możecie bezpłatnie pobrać. I w drogę!

Beskidzkie Centrum Zabawki Drewnianej, czyli nasz powrót do kolorowego dzieciństwa

Beskidzkie Centrum Zabawki Drewnianej od dawna było na naszej liście planów, nie tylko wakacyjnych. Stryszawa to mała górska miejscowość, idealne miejsce na postój w drodze ze Śląska w Tatry. Albo na wakacyjny pobyt w cieniu Babiej Góry. W końcu i my przystanek sobie w niej zrobiliśmy. Miał być krótki, ale zabawa drewnianymi zabawkami i warsztaty tak nas wciągnęły, że z Centrum Zabawki wygonił nas dopiero… głód.

Farma Osiołkowo, czyli nasz weekend w jurcie

Przyznam się, że nigdy nie przywiązywaliśmy szczególnej wagi do tego w jakich miejscach śpimy w trakcie naszych wyjazdów, szczególnie tych krótkich. Zazwyczaj nasze noclegi mają być w pasującym nam logistycznie miejscu. I tak spędzamy tam mało czasu, bo nasze wakacyjne wyjazdy są raczej aktywne. Dlatego wystarcza nam pokój z wygodnym łóżkiem i aneksem kuchennym. Co innego tym razem… Jurta Osiołkowo miała być idealnym miejscem na weekend w stylu slow.