Lekki rower Frog – idealny rowerek dla dziecka

Jeśli śledzicie Podróże Hani to wiecie, że sporo z dzieciakami jeździmy na rowerach. Ratowało nas to podczas pandemicznych wakacji, poratuje pewnie i tego lata. Do tego jazda na rowerze sprawia nam też niebywałą frajdę. Po roku naprawdę intensywnego jeżdżenia postanowiliśmy zainwestować w dobry sprzęt. Jak to zwykle bywa w rodzinach, zaczęliśmy od dzieci. Chcieliśmy kupić chłopakom lekkie rowery (Hani rower jest całkiem ok), żeby jeździło się im łatwiej i przyjemniej. Gdy w naszym domu pojawił się pierwszy lekki rower Frog, rowerowe wycieczki stały się jeszcze dłuższe. A gdy kupiliśmy i drugi… przybyło nam anegdot do opowiadania. Czy więc warto zainwestować niemałe pieniądze i kupić dziecku lekki rower? Jaką markę wybrać? Na co zwrócić uwagę przy zakupie pierwszego lekkiego roweru?

Od kiedy sporo jeździmy na rowerach, większą uwagę przywiązujemy też do sprzętu. Nie chodzi tu tylko o rowerowy strój (pandemia sprawiła, że ja nie tylko na rowerze w getrach jestem…), ale przede wszystkim o to jakimi rowerami jeździmy. Oczywiście jak to rodzice najpierw myślimy o dzieciach. Hania dobry rower ma, Hubo jeździł na jakimś nienazwanym spadkowym i bardzo ciężkim modelu, a Antoni na biegaczu. W końcu postanowiliśmy, że czas na zmiany.

Dlaczego lekki rower?

Nowe rowery chłopaków miały być przede wszystkim lekkie. Dzięki temu Antek miał się szybko i łatwo na rowerze z pedałami nauczyć jeździć, a Hubo mieć (jeszcze) większą przyjemność z jazdy (on i na ciężkim rowerze przejeżdżał nawet 50 km, ale miał czasem naprawdę kryzysowe sytuacje). Przeboleliśmy, że ich rowery będą nie tylko najlżejszymi, ale też najdroższymi modelami w rodzinie. I to, że za rok-dwa będzie trzeba i tak je wymienić. Na szczęście w pewnym momencie Antek przejmie rower Huberta, a jego lekki rower po prostu sprzedamy (plusem jest to, że wszystkie lekkie rowery raczej nie tracą na wartości, sprzedaje się je w naprawdę dobrych – dla sprzedającego oczywiście – cenach). Wszystko to za cenę komfortu jazdy chłopaków (i naszego komfortu psychicznego!).

Który lekki rower dla dzieci wybrać?

Szczerze? Kupiliśmy lekki rower marki Frog… bo taki był dostępny. W pandemicznym świecie wszyscy zaczęli jeździć na rowerach, a tych na rynku wcale nie pojawiło się więcej. Było wręcz odwrotnie i rowery wielu marek stały się naprawdę trudne do zdobycia. Na olx czy forach używane egzemplarze były nieraz droższe od tych nowych (niedostępnych). Zanim zabraliśmy się do kupna roweru chcieliśmy zasięgnąć trochę wiedzy. W końcu lekkie rowery dla dzieci nie należą do najtańszych. Po przeczytaniu dziesiątków facebookowych rozmów, wielu informacji na blogach i (co najważniejsze!) podpytaniu kilku rowerowych znajomych mieliśmy listę lekkich rowerów dla dzieci kilku firm. Od początku wiedzieliśmy, że raczej zamówimy rowery przez internet, dlatego chcieliśmy mieć jak największy procent pewności, że będą to naprawdę dobrze wykonane i przyjazne dzieciom modele.

Jakie lekkie rowery dla dzieci braliśmy pod uwagę?

Szukając lekkiego rowerka dla dzieci znaleźliśmy wiele polecanych modeli. Jedne były droższe, inne tańsze. Ważne, że wszystkie z nich były modelami bardzo lekkimi. W przypadku rowerów dla naszych drobnych chłopaków (Hubert – 7 lat, niecałe 20 kg i trasy ok. 50 km na tapecie, Antoni – 4 lata, nieco ponad 100 cm, to miał być jego pierwszy rower po biegaczu) najważniejszym kryterium była dla nas waga roweru. Szukaliśmy roweru 14 calowego dla Antka i 20-calowego dla Huberta.

Pod uwagę braliśmy rowery poniższych marek:
Woom – to chyba najbardziej znana i popularna marka (też najbardziej promowana na różnych forach i blogach!),
Frog – często porównywany z Woom’em, mniej więcej w tej samej (niestety wysokiej) cenie,
aluminiowy model Puky – produkowany od niedawna, pod uwagę trzeba więc brać raczej tylko nowe produkty, myśleliśmy o nim, bo Antek jeździ na biegaczu tej firmy, Hubo miał ich rower (nie aluminiowy, ale też całkiem ok, 16-calowy), a kilka lat temu malutka Hania używała trójkołowca Puky,
aluminiowy model roweru ze sklepu Decathlon – najtańszy z nich, tylko ciut cięższy (ale nadal lekki!), wzięliśmy go pod uwagę, bo w zasadzie jesteśmy psychoużytkownikami decathlonowych sprzętów i ubrań.

Gdy już to wszystko wiedzieliśmy (jesienią!) okazało się, że tych rowerów po prostu na rynku nie ma. Co więcej, chętni kupujący dowiadywali się, że najlepiej jest zapisać się na listy chętnych i cierpliwie czekać na dostawy lekkich rowerków dla dzieci. Nie powiem… nieco się zdziwiliśmy! Po przeszukaniu naprawdę wielu sklepów w końcu spasowaliśmy i zrezygnowaliśmy z zakupu. Wróciliśmy do tematu zimą, ale nic się nie zmieniło. Ba! Było jeszcze gorzej, bo już wiedzieliśmy, że a) rowerów nadal nie było, b) modele niektórych marek będą nie wiadomo kiedy. Podawane wcześniej terminy dostaw coraz bardziej odsuwały się w czasie. My już byliśmy na 100% zdecydowani, że chcemy Hubertowi kupić lekki rower z przerzutkami. Po prostu… lekki. I nie-różowy. Zgłosiliśmy się więc do jednego ze znanych nam sklepów internetowych i… cóż… czekaliśmy, aż JAKIŚ model się pojawi. W głowie się nam to nie mieściło.

Czy waga roweru jest tak ważna?

W ten sposób, po kilku tygodniach czekania, w naszym domu pojawił się lekki rowerek Frog. Czerwony, bo tylko taki był (na szczęście Hubo czerwień lubi i całkiem prawdopodobne jest, że gdyby miał wybór też ową czerwień by wybrał). Frog zrewolucjonizował nasze wycieczki! Nie dość, że Hubo jeszcze chętniej jeździł, bo jego nowy rower miał już upragnione przerzutki, to jeszcze bez problemu pokonywał coraz dłuższe trasy. Mając niespełna 8 lat bez problemu pokonuje 50 km trasy, za nic mając wystające w lesie korzenie drzew czy piaszczyste odcinki (na których rok temu rzucał rowerem!). Wszystko dlatego, że jego Frog jest po prostu bardzo lekki! Nasz 20-calowy Frog waży 8,5 kg (jego starego roweru nawet nie ważę, by nie dostać zawału, był sporo cięższy). A ja mam wyrzuty sumienia, że cały zeszły sezon tym ciężarkiem jeździł.

Widząc jak wielką różnicę w komforcie jazdy odczuł Hubert, zdecydowaliśmy, że lekki rower kupimy również Antkowi. Kolejny raz czekaliśmy i tym razem już świadomie zdecydowaliśmy się znów na Froga (również ze względu na to, że kiedyś przejmie większy model Huba). Antoni dostał nawet możliwość wyboru koloru i tym sposobem ma pomarańczowego Froga 14-calowego (waga 6,3 kg!). Jako niespełna 4-latek bez problemów pokonuje prawie 10 km trasy (asfaltem, akurat w Rybniku sporo mamy takich przyjaznych maluchom ścieżek).

Lekki dziecięcy rower Frog
Bracia na swoich Frogach – trasa nad zalew w Rybniku

Czy warto kupować tak drogi rower dla dziecka?

Lekkie rowery Frog, Woom czy inne niestety nie są tanie. Właśnie ich cena bardzo długo sprawiała, że nie decydowaliśmy się na zakup (jeszcze nie wiedząc, że tak ciężko je w ogóle dostać). Ten artykuł powstał po kilku miesiącach jeżdżenia rowerem Frog przez Huberta i po około miesiącu rowerowania przez 4-letniego Anka. I mogę jednak stwierdzić tylko jedno… Żałuję, że lekki rower Frog kupiliśmy tak późno. Powinien się pojawić u boku Huberta co najmniej rok wcześniej. Właśnie wtedy nasze trasy z takich tylko wokół komina zmieniły się w jazdę po kilkadziesiąt kilometrów. Ile mniej mielibyśmy stresów, a Hubo frustracji!

Tak jak pisałam, nasze rowerowe wycieczki są coraz dłuższe i naprawdę jeździmy z dziećmi sporo. Zdarza się, że w wakacyjne tygodnie dzieciaki przejeżdżają sporo ponad 150 km. Tak było, gdy Hubo miał niecałe 7, a Hania niemal 10 lat. O ile Hania od zawsze rowerowała na swoim w miarę lekkim rowerze (któryś model Krossa), to Hubert jeździł na rowerach „spadkowych”. Jego ostatni rower był ciężki. Dopiero kiedy kupiliśmy Froga przekonaliśmy się jak bardzo…

Hubo jest bardzo drobnym dzieckiem. Przy wzroście nieco ponad 100 cm jeździł na rowerze 16-calowym, ale nie miał przerzutek. Jest też bardzo upartym i zdeterminowanym chłopcem i nie wiadomo co by się działo, on i tak przejedzie zaplanowaną trasę. Zdarzyło nam się, że na tym swoim ciężkim rowerze jechał kilka kilometrów przez las z zaciśniętym hamulcem… Nasze kilkanaście kilometrów w jego wykonaniu przekładało się na ogromny wysiłek. Teraz to wiem… Widzę z jaką łatwością pokonuje teraz nasze standardowe ok. 30-kilometrowe trasy po Rybniku i Rudach. Każdemu będę polecała kupno dobrego, lekkiego roweru dla dziecka. To jeden z naszych lepszych „dziecięcych” zakupów.

Gdzie kupić lekki rower Frog dla dziecka?

Niestety nie jest to artykuł sponsorowany. Nie mam więc dla was żadnych zniżek na lekki rower Frog czy innych bonusów. Mam jednak do polecenia sklep, w którym my w nasze Frogi się zaopatrzyliśmy (i całkiem spora liczba naszych znajomych też!). To sklep Dzieciaki w Plecaki, którego właściciel – Sebastian – z cierpliwością odpowiada nawet na najdziwniejsze pytania swoich Klientów. Wiem, bo trochę ich zadałam… Ten sam Sebastian napisał też część rowerowego rozdziału naszego ebooka Dzieci odkrywają Śląskie. Polecamy! I sklep, i rower Frog, i – oczywiście – przewodnik! Do zobaczenia na jakiejś rowerowej trasie!

Leave a Reply