Góra św. Anny i Olszowa, czyli jednodniowa wycieczka na Opolszczyznę

Jadąc autostradą w stronę Opola, Wrocławia i dalej pewnie nieraz się zastanawialiście co to za wzniesienie góruje na horyzoncie. To góra św. Anny. Dla jednych miejsce kultu, do którego co roku pielgrzymują tysiące pątników. Dla innych cel pełnych podjazdów rowerowych rajz (oj chciałabym kiedyś mieć siłę tam wjechać). Dla nas, od niedawna, to także świetne miejsce na kilkugodzinną wycieczkę z naturą w tle. Do tego z ekscytującą (nie tylko dla dzieci) wisienką na torcie! Idźmy jednak po kolei.

Zapraszamy na rodzinne zwiedzanie góry św. Anny, jednej z największych atrakcji Opolszczyzny. Polecamy wam też jej okolice, bo jak się okazuje – do zobaczenia są i inne ciekawe miejsca. Naszą wycieczkę idealną tym razem tworzy duet – góra św. Anny i położona niedaleko miejscowość Olszowa.

Góra św. Anny

Nie będę pisała o burzliwej historii góry św. Anny, która dla Ślązaków jest miejscem bardzo ważnym. Polecę wam za to świetny artykuł o górze św. Anny autorstwa moich dobrych znajomych – Oli i Pawła z bloga 8 stóp. Oni piszą tak dobrze, ze nie będę próbowała im dorównać. Ja napiszę jedynie co nam udało się zobaczyć z dziećmi, dość już zmęczonymi intensywnym kilkudniowym wyjazdem oraz upałem.
Nie zwiedzaliśmy góry św. Anny pod kątem religijnym czy powstańczym. Ominęliśmy wszelkie dostępne tam muzea. Na chwilę wstąpiliśmy tylko do Sanktuarium św. Anny, to wciąż najważniejsze i najczęściej nawiedzane miejsce.

Później był już tylko spacer od jednego do drugiego punktu widokowego. Jak się okazało, jest ich na górze św. Anny sporo. Tuż pod klasztorem rozpoczyna się kilkukilometrowa trasa spacerowa po Geoparku. To jedno z 3 takich miejsc w Polsce (Góra św. Anny, Łuk Mużakowa i Karkonoski Park Narodowy). My, z racji zmęczenia dzieciaków, przeszliśmy tylko kilka niewielkich tarasów, z których rozciągał się widok na okolice góry św. Anny i geologiczne cuda okolicy jak kamieniołom nefelinitów.

Kolejnym punktem naszego spaceru były Pomnik Czynu Powstańczego i rozciągający się za nim amfiteatr. Imponujący amfiteatr to pozostałość po latach 30′ XX w., w których do władzy w Niemczech doszedł Adolf Hitler. Zbudowano go w dawnym kamieniołomie wapienia. Pierwotnie budowla, mająca być prawdziwą świątynią nazizmu, składała się z amfiteatru i wzniesionego nad nim mauzoleum, w którym znajdowały się szczątki bojowników i żołnierzy poległych w trakcie III Powstania Śląskiego. Po wojnie amfiteatr pozostawiono sam sobie, a mauzoleum wysadzono. Na jego miejscu powstał istniejący do dziś, również monumentalny, Pomnik Czynu Powstańczego. Prace nad nim trwały aż 10 lat, ukończono je w 1955 r.

Alpin Coaster na Górze św. Anny

Czas na wisienkę! Po kilkukilometrowym spacerze, bynajmniej nie w cieniu, dzieci były wykończone. Nawet zastanawiałam się czy iść do ostatniej zaplanowanej atrakcji. Alpin Coaster, czyli 600-metrowa zjeżdżalnia grawitacyjna, sprawiła, że sił znów przybyło. Kilka rundek szybkiej jazdy z widokami podniosło nam poziom adrenaliny (jeden zjazd 5 zł, 5 zjazdow – 20 zł). Starsze dzieci mogą jeździć same, my na razie naszym towarzyszyliśmy. I też mieliśmy zabawę.

Olszowa – już nie w cieniu św. Anny

Zjeżdżając z autostrady w stronę góry św. Anny warto zatrzymać się w miejscowości Olszowa. Ale ostrzegam! To nie będzie postój na pół godziny. My w Olszowej spędziliśmy ponad 3. Co robiliśmy?

Park Miniatur Olszowa

Najpierw odwiedziliśmy pół Europy w Parku Miniatur Sakralnych Olszowa. Nie byłam pewna czy dzieci będą zaciekawione, jednak okazało się, że było całkiem ok. Dorośli oczywiście poświęcali więcej czasu każdej miniaturze, dzieci w tym czasie bawiły się w chowanego na cudownie ukwieconych parkowych alejkach. Miniatury, każda w skali 1:25, były przygotowane z bardzo dużą starannością. Jest ich 18, każda przedstawia bazylikę lub katedrę katolicką. To takie nawiązanie do sąsiedniej góry św. Anny. Tamtejsze sanktuarium również w parku miniatur się znajduje.
Ilość wiernie odtworzonych detali powalała. My mieliśmy też okazję do po wspominania wspólnych wycieczek. Niektóre z miniatur widzieliśmy przecież w rzeczywistych rozmiarach. O dziwo, po kilku wskazówkach dzieci mogły już snuć opowieści o tym co robiliśmy w Gdańsku, Wrocławiu czy – ledwie kilka dni wcześniej – Opolu. Coś tam jednak zostaje im w głowach! 

Park linowy Olszowa

Jest jeszcze jedno wytłumaczenie tak wielkiej uwagi dzieci. One dobrze wiedziały, że po zobaczeniu całego Parku Miniatur Olszowa będzie czas na coś dla nich. Tuż obok parku jest spory park linowy. Kiedy dzieci tam szalały, ja mogłam zasiąść w cieniu nad stawem i delektować się (chwilową, ale jednak) ciszą. By skorzystać z największej atrakcji czyli tyrolki trzeba przejść calutki park linowy. Rundek było więc wiele.

Po tym wszystkim potrzebowaliśmy tylko jednego – porządnego obiadu. Na szczęście też był na miejscu. Można zjeść w restauracji lub zasiąść w letnim ogródku. W obu przypadkach jest pysznie. 

Złota Podkowa Olszowa

W tym samym odnowionym kompleksie można również nocować. Pensjonat Złota Podkowa to pokoje urządzone w dawnej stajni. My spaliśmy w największym pokoju, na poddaszu. Okienka tam były malutkie, co sprawiało, że w pokoju panował pół mrok. Dzieci tam spały najlepiej w trakcie 4-dniowego pobytu na Opolszczyźnie. A jak już wstały, do ich dyspozycji była duża sala zabaw i inne atrakcje kompleksu.

Informacje praktyczne:
Zjeżdżalnia Grawitacyjna Alpin Coaster, ul. Planetorza 2, Góra Św. Anny, lipiec-wrzesień 11.00-20.00 (od wtorku do niedzieli), październik-czerwiec 11.00-20.00 (soboty i niedziele), bilety: jeden zjazd – 5 PLN, pięć zjazdów – 20 PLN, dzieci do lat 4 gratis.


Park Miniatur Olszowa, Park Linowy Olszowa, Pensjonat Złota Podkowa, ul. Hodowlana 5, Olszowa, bilety: normalny 17 zł, ulgowy 15 zł (w tym park linowy), rodzinny – 2+1 – 45 zł, 2+2 – 60 zł, 2+3 – 70 zł, sam park linowy (bez limitu czasu) – 12 zł.

* * *
Za zaproszenie na Opolszczyznę dziękuję Opolskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, prowadzącej projekt Dziedzictwo Kulturowe i Przyrodnicze Dla Rozwoju Pogranicza Polsko – Czeskiego „Wspólne Dziedzictwo” współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Regionalnego „Przekraczamy granice”.

* * *
Wszystkie nasze artykuły o województwie opolskim (przecież byliśmy tam nieraz) znajdziecie tutaj. O rodzinnych atrakcjach Opolszczyzny przeczytacie też u naszych znajomych:
– https://www.places2visit.pl/tag/opolskie/
– http://kasai.eu/category/podroze/polska/opolskie/

1 Comments

  1. Ależ pięknie! Może też wybierzemy się tam z dzieciakami, kto wie co nas czeka w te wakacje 🙂

Leave a Reply