Rowerowe Śląskie – Racibórz i okolice

Racibórz i jego niezwykle zielone, spokojne okolice są świetnym miejscem nawet na pierwsze rowerowe wycieczki. Trasę z centrum Raciborza do lasu Obora – Arboretum Bramy Morawskiej na obrzeżach miasta i dalej na Łężczok można podzielić na kilka etapów. Na końcu każdego na dzieciaki czekają nie lada atrakcje. Zapraszam na kolejną trasę z serii Rowerowe Śląskie.

Racibórz – trasa rowerowa wzdłuż wałów

Naszą trasę rowerową zaczynamy w samym centrum Raciborza. Miasto jest obecnie dosyć mocno rozkopane (budowa drogi Racibórz-Pszczyna), dojechaliśmy więc do niego pociągiem. To już była atrakcja sama w sobie! Bardzo polecam, szczególnie, że obecnie pociągami jeździ bardzo mało pasażerów. Jechaliśmy po 11 i mieliśmy cały wagon dla siebie. W pociągu oczywiście są miejsca na rowery i podróżuje się naprawdę wygodnie. Przed dworcem kolejowym w Raciborzu stoi lokomotywa. Zanim zaczęliśmy wycieczkę mieliśmy już zaliczone dwie dwie atrakcje!

Trasę rowerową rozpoczynamy na rynku, z którego kierujemy się w stronę Zamku Piastowskiego. W zamku warto zobaczyć gotycką, przepięknie odrestaurowaną kaplicę. Dzieci jednak bardziej zainteresowały się plażą, placem zabaw i ścianką wspinaczkową, które są dostępne na deptaku wzdłuż Odry. Pierwszy przystanek był więc ledwie po kilkuset metrach od rynku…

Następnie jechaliśmy już wałami wzdłuż Odry, a potem kanału Ulga. Trasa jest łatwa i bezpieczna, nie miałam obaw, by pozwolić Antkowi jechać na jego biegaczu. W tygodniu mijali nas pojedynczy rowerzyści. Dopiero ostatni odcinek biegł najpierw przez most, a potem wzdłuż drogi (jechałam z dziećmi chodnikiem). W ten sposób, po nieco ponad 7 km dotarliśmy do lasu Obora i Arboretum Bramy Morawskiej.

Arboretum Bramy Morawskiej

Tam czekało wiele atrakcji. Tajemniczy drewniany gród tuż przy parkingu i bramie do Arboretum Ziemi Morawskiej, który tylko zawsze oglądamy. Do tego zielona klasa, czyli stanowiska edukacyjne, mini zoo i Zaczarowany Ogród. Ten ostatni chyba bardziej podoba się rodzicom, ale tuż za tarasem widokowym na ogród jest fajne stanowisko edukacyjne. Dzieci mogą się przekonać jak „brzmią” poszczególne gatunki drzew. Kolejne 4 przerwy zaliczone. Na terenie arboretum, idąc od zielonej klasy do mini zoo i w samym zoo, rowery trzeba prowadzić. Pamiętajcie o tym!

Trasa rowerowa z Arboretum do Rezerwatu Łężczok

Kiedyś dojechaliśmy do Zaczarowanego Lasu i wróciliśmy do centrum Raciborza tą samą drogą. Wyszło ok. 15 km naprawdę przyjemnej trasy. Tym razem nie planowaliśmy powrotu do centrum, tylko ruszyliśmy w stronę Raciborza-Markowic i dalej do Rezerwatu Łężczok. To kolejne 3 km (już drogami, ale raczej w spokojnej okolicy, drogę do stacji Racibórz-Markowice przejechaliśmy chodnikiem). Później jedzie się już po terenie leśnym (jakieś 3-4 km, w zależności od tego jakie ścieżki wybierzecie w samym rezerwacie). Po drodze też można trafić na atrakcje, jak choćby maki.

Jeśli nie chcecie do rezerwatu jechać z samego centrum Raciborza, można zrobić pętelkę Arboretum-Łężczok-Arboretum (całość to też ok. 15 km, ale początek i koniec jest w tym samym miejscu). Przy Arboretum jest dość duży parking.

Rezerwat Łężczok

Rezerwat Łężczok to niezwykłe miejsce, nie tylko na mapie zielonego Śląska. To część ogromnego Parku Krajobrazowego Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich. Można do niego dotrzeć od strony Raciborza-Markowic (tak jak my tym razem), Nędzy czy Babic (tak jeździliśmy do tej pory samochodem). W rezerwacie na relatywnie małym terenie macie okazję spotkać 51% gatunków ptaków, które żyją w Polsce! To ponad 190 gatunków! Wiele z nich ma teraz młode, poziom ekscytacji małych ornitologów jest więc jeszcze większy.

Do tej pory jadąc tam zawsze zostawialiśmy samochód na parkingu od strony miejscowości Babice (tam też tym razem czekał na nas Kamil z bagażnikiem na rowery). Zazwyczaj poza przyrodą witał nas też tłum spacerowiczów. Tym razem, jadąc od strony Markowic (i w piątek, a nie w weekend), mijaliśmy pojedyncze osoby. Wam też polecamy ten kierunek -najpierw jedzie się przez las (niby pomiędzy stawami, ale są zarośnięte), później dojeżdża się do szlabanu i tablic informujących o rezerwacie. Ścieżka rowerowo-spacerowa prowadzi wzdłuż stawów. Przejeżdża się obok ogromnego dębu Sobieski (oczywiście pomnik przyrody). Po drodze można wejść na wieżę obserwacyjną i podglądać ptactwo. Jadąc cały czas przed siebie dojeżdża się do skrzyżowania ścieżki rowerowo-spacerowej ze spacerową. Warto zejść z rowerów (my prowadziliśmy, bo niestety nie za bardzo jest gdzie tam rowery zostawić) i przejść się pomiędzy stawami. Na końcu ścieżki jest bardzo efektowny pomost, z którego również można obserwować ptactwo.

Jadąc tam zastanawiałam się, czy 6-letni Hubert i 3-letni Antek w ogóle się takimi obserwacjami zainteresują. Po 10 minutach żałowałam, że miałam tylko 1 lornetkę i 1 lupę. Myślałam, że po prostu przez Łężczok przejedziemy. Okazało się, że jazda rowerem i spacer zajęły nam 3 godziny… Na pewno wrócimy.

Cała trasa rowerowa Racibórz Rynek – wały – Arboretum Bramy Morawskiej – Łężczok ma ok. 16 km (jechaliśmy tylko w jedną stronę, pętelka to już ok. 30 km). Do przejechania w ok. 1,5 godziny. Nam wycieczka zajęła godzin… 6. Polecamy!

* * *
Wszystkie artykuły z serii Rowerowe Śląskie znajdziecie tutaj.

Basia||Podróże Hani

Żona Kamila, mama Hani i Huberta. Zza biurka związana z turystyką, pisząc bloga stara się przekonać, że podróżowanie to chyba najlepszy sposób spędzania wolnego czasu. A podróżowanie z dziećmi to największa przygoda. Trzeba się tylko pozytywnie nastawić i... w drogę. Szczególnie, że przygoda czai się naprawdę za każdym rogiem!

Leave a Reply