Jarocin w jeden dzień

Z czym kojarzy wam się Jarocin? Z festiwalem muzycznym? Z przystankiem na trasie do Poznania? W ostatni weekend gościliśmy tam na festiwalu Na walizkach. I od tego momentu Jarocin to niesamowicie pozytywni mieszkańcy i… kolorowe murale. Chodźcie na spacer po Jarocinie! Zobaczcie jakie Jarocin ma atrakcje. Co koniecznie trzeba zobaczyć?

Street art w Jarocinie

Do tej pory Jarocin był dla mnie jednoznaczny z festiwalem. Teraz już nie. Dziś, myśląc Jarocin, wyibrażam sobie murale. Małe, duże, kolorowe, czarno-białe. Rozlokowane na relatywnie małej przestrzeni (z Hubem odnaleźliśmy prawie wszystkie, prawie nie dlatego, że nie było siły, tylko że czas nas już gonił). By je zobaczyć trzeba przejść się po osiedlach, zwracać uwagę na budki transformatorowe. To świetna opcja dla ciekawskich dzieci, szczególnie, że dostępna jest mapa murali (w punkcie informacji turystycznej na rynku lub w internecie, tutaj). Myślę, że 1-2 godzinny spacer jest w zasięgu większości dzieci, trzeba je tylko dobrze nastawić do tej niewątpliwej przygody.

Powyższa mapa pokazuje stan na 2016 r., my znaleźliśmy kilka murali, których ona nie uwzględnia, więc spacerując po ulicach Jarocina zachowajcie czujność 😉

Pierwszy mural powstał w Jarocinie w 2007 r. (ehhh, akurat koło niego nie byliśmy). W kolejnych latach powstawały nowe, dziś jest ich już całkiem sporo jak na niewielkie miasto. Wszystkie możecie zobaczyć tutaj, wirtualna prezentacja nie zastąpi jednak realnego spaceru! Z pewnością murale stały się turystyczną wizytówką miasta, na pewno nie są jednak jedyną atrakcją Jarocina. Co więc jeszcze zobaczyć?

Jarocin – atrakcje

W Jarocinie mieliśmy na zwiedzanie tylko kilka leniwych godzin. Poza długim muralowym spacerem zajrzeliśmy na rynek (głównie z powodu wejścia do informacji turystycznej). Tuż za nim jest… pomnik glana (w Hubowej wersji – glona) i myślę, że to jest atrakcja na sztandarową fotkę z Jarocina, też taką mamy. Dalej warto zrobić sobie krótką przerwę w przepięknym parku, w którego centrum znajduje się pięknie odrestaurowany neogotycki Pałac Radolińskich. Podejrzewam, że największą atrakcją Jarocina jest otwarty w 2014 r. Spichlerz Polskiego Rocka. Multimedialna wystawa opowiada tam historię jarocińskich festiwali i polskiego rocka w ogóle. Niestety o nim więcej nie napiszę, bo tym razem nie udało nam się go zwiedzić. Weekendowe godziny otwarcia pokrywały się z naszymi zajęciami na Festiwalu w Jarocinie. Tak! Bo my w do Jarocina przyjechaliśmy wystąpić na festiwalu!

Festiwal w Jarocinie

W Jarocinie pojawiliśmy się, by wystąpić na festiwalu! Nie bójcie się, nie śpiewaliśmy. Odwiedziliśmy Jarocin, by wziąć udział w 1 Jarocińskim Festiwalu Podróżniczym „Na walizkach”. Powiedzieliśmy tam co nieco o tym jak zorganizować wyjazdy z dzieckiem. Hubo wziął udział w warsztatach archeologicznych dla dzieci, a wspólnie byliśmy na prelekcjach Karola Wójcickiego i Aleksandra Doby. To był świetny weekend! Za zaproszenie dziękuję Jarocińskiemu Ośrodkowi Kultury.

Dodaj komentarz