Rowerowe Zakopane

Zakopane i rowery? Zakopane to góry. Zakopane to narty. Albo… Krupówki! Ale rowery? Okazuje się, że i z rowerem warto się do Zakopanego wybrać. Jak tylko dowiedzieliśmy się o istnieniu rowerowego Szlaku Wokół Tatr wiedzieliśmy, że musimy przejechać choć jeden odcinek tej niezwykle widokowej trasy. Po samym Zakopanym też jeździliśmy zamiast chodzić, choć tam tak widokowo już nie było (chyba, że wyszło słońce).

Szlak Wokół Tatr

Rowerowy Szlak Wokół Tatr, a właściwie Historyczno-Kulturowo-Przyrodniczy Szlak Wokół Tatr to trasa licząca ponad 250 km. Biegnie przez tereny Polski i Słowacji (a dokładnie Podhala, Orawy, Liptowa i Spiszu). Wszystkie odcinki tworzą jedną wielką pętlę i dziś już wiemy, że kiedyś chcemy przejechać ją całą. My na rowerach, ale po szlakowych ścieżkach można się też poruszać na rolkach, nartorolkach (pełno amatorów tego dla nas niespotykanego sportu spotkaliśmy na trasie!) czy zimą – na nartach biegowych.

Docelowa trasa Szlaku Wokół Tatr

Szlak Wokół Tatr – nasza trasa

Rowerowa wycieczka Szlakiem Wokół Tatr była ostatnim punktem naszego tygodniowego urlopu w okolicach Zakopanego. Z jednej strony dobrze – nie wiem czy wyszlibyśmy w góry, gdybyśmy się na trasie znaleźli zaraz po przyjeździe do mieszkania udostępnionego nam przez Golden Vacation Club. Z drugiej źle – dzieciaki były już naprawdę tym naszym wymarzonym urlopem wykończone (jednak codzienne min. 20 km po górach zrobiło swoje) i dlatego wiedzieliśmy, że pojedziemy tylko „liznąć” trasy. Długo zastanawialiśmy się jaki odcinek wybrać. Miało być mega widokowo, ale też jak najłatwiej. Wygrały okolice Czarnego Dunajca. Waśnie w tej miejscowości zaparkowaliśmy samochód na pierwszym lepszym parkingu i po odnalezieniu znaków szlaku (biegnie wzdłuż głównej drogi, więc trudno nie było) ruszyliśmy w stronę Podczerwonego i potem dalej, na zachód.

Główna trasa Szlaku Wokół Tatr biegnie w stronę granicy ze Słowacją i dalej przez ten kraj (Trstená – Dolny Kubin – Liptovský Mikuláš – Štrbské Pleso – Poprad – Kežmarok – Stara Lubovňa – Spišská Stara Ves). Nasz odcinek prowadził w stronę Słowacji i marzyło nam się dojechanie do Trzciany (Trstena), ale dzieciaki miały już naprawdę dość. Ostatkiem sił dotarliśmy do Chochołowa (tam prowadzi odnoga głównego szlaku). Ja ze starszakami zostałam w tej urokliwej miejscowości, a Kamil z Antkiem ruszyli w drogę powrotną do auta i po nas przyjechali.

Szlak Wokół Tatr – nasze wrażenia

Przejechaliśmy jedynie krótki, ok. 12-kilometrowy odcinek Szlaku Wokół Tatr, trudno więc mi się wypowiadać o nim jako o całym projekcie. Wiem jednak, że po przejechaniu jego części NA PEWNO chcemy wrócić po więcej. Trasa naszego odcinka była banalna, szczególnie jeśli popatrzy się na widoki jakie jej towarzyszyły. Cały czas jechaliśmy asfaltem, dzieci nie miały więc najmniejszych problemów z jazdą. Mimo, że na hasło szlak wokół Tatr w głowie miałam spore podjazdy rzeczywistość okazała się o wiele łatwiejsza niż moje wyobrażenia. Droga była dobrze oznakowana i bezpieczna (no, może poza mijanymi innymi rowerzystami, co niektórzy mknęli naprawdę z zawrotnymi prędkościami). Co jakiś czas były wiaty przystankowe, była więc możliwość bezpiecznego odpoczynku.

Trasa była krótka i prosta. Dlaczego więc jechaliśmy nia chyba z dwie godziny? Bo widoki były nieziemskie! Do tego bardzo różnorodne. Były Tatry po jednej, a samotna i dostojna Babia Góra po drugiej stronie. Były torfowiska i kwitnące łąki. Były krowy, owce, bociany i różnego rodzaju dżdżownice (to dla Antka). Dla każdego coś miłego.

Zakopane na rowerze

Do Zakopanego pojechaliśmy z rowerami i mieliśmy nadzieję, że i po stolicy polskich Tatr sporo pojeździmy. Pomyliliśmy się 😉 Zakopane nie jest miejscem przyjaznym rowerzystom, przynajmniej tym, którzy jeżdżą w towarzystwie dzieci. Ruch na drogach dojazdowych do centrum jest naprawdę spory, na chodnikach pełno ludzi (bałam się z Hubem jeździć drogą). Do tego niestety sporo ludzi średnio przyjemnie reagujących np. na dziecko, które ma problem z ruszeniem z miejsca i przez chwilę uniemożliwia przejście chodnikiem. Na szczęście poza głównymi ulicami było dużo przyjemniej. Z naszego mieszkania mieliśmy rzut beretem do centrum (do tego z górki!), powroty jakoś przeżyliśmy dzięki przerwom na lody i kawę.

W samym centrum Zakopanego można było pojeździć po Równi Krupowej (pretekstem może być zrobienie sobie zdjęcia pod wielkim napisem ZAKOPANE lub zabawa na pobliskim drewnianym placu zabaw z widokiem na Giewont). Droga rowerowa prowadzi także spod Wielkiej Krokwi do Kuźnic. Trasa skocznia-Kuźnice to niecałe 3 km, ale cały czas lekko pod górkę (ok. 120 m przewyższenia). Przyznaję, że dojeżdżając pod dolną stację kolejki na Kasprowy byliśmy nieźle zmęczeni.

Rowerem na szlak?

Biorąc do Zakopanego rowery myśleliśmy również o wybraniu się na rowerową wycieczkę w góry. Temat zaczęliśmy ogarniać dopiero na miejscu i – szczerze powiedziawszy – myśleliśmy, że będziemy mieć więcej możliwości. Jak się okazało dla rowerzystów Tatrzański Park Narodowy udostępnia tylko kilka tras. Do tego nie na wszystkie pojechalibyśmy z dziećmi. Na które tatrzańskie szlaki można wjechać rowerem?

Do wyboru macie:
– Drogę pod Reglami: od Murowanicy w Dolinie Bystrej do Siwej Polany w Dolinie Chochołowskiej (można na nią wjechać w samym Zakopanym, my zaczęliśmy trasę, ale po tym jak zaczęło podać zawróciliśmy);
– Dolinę Chochołowską: od Siwej Polany do schroniska na Polanie Chochołowskiej
– Kuźnice – schronisko na Polanie Kalatówki
– Dolinę Suchej Wody – schronisko Murowaniec na Hali Gąsienicowej
– Małe Ciche – Zazadnia –  Wierch Poroniec – Zgorzelisko – Tarasówka
– Małe Ciche – Lichajówki – Murzasichle.


Z powyższych tras – przynajmniej tak nam się wydaje – dla naszej piątki realne do przejechania są: Dolina Chochołowska (udało się! wkrótce tu znajdziecie nasza relację), trasy z Małego Cichego i droga pod Reglami. Kiedyś na pewno je przejedziemy!

* * *

Nasze tatrzańskie przygody przeżyliśmy dzięki zaproszeniu od Golden Vacation Club. Mieszkanie tego Klubu Wakacyjnego było naszą niezwykle komfortową zakopiańską bazą. Wkrótce więcej o nim tutaj.

1 Comments

  1. Piękne zdjęcia, radość aż bije!

Dodaj komentarz