Park Przygód i Atrakcji w Zbrosławicach. Wszystko czego potrzeba, by rodzinnie odpocząć

Park Przygód i Atrakcji Alele w Zbrosławicach nie jest naszym odkryciem. To bardzo popularne miejsce dla rodzin (już kiedyś o nim pisaliśmy), ale – w mojej opinii – dość wyjątkowe. Pomimo tłumów, nie czujemy się tam jak na przysłowiowych Krupówkach, bo teren parku jest naprawdę spory i można piknikować w ustronnym miejscu, jednocześnie „mając oko” na dzieci. Atrakcji jest na tyle dużo, że bez problemu spędzicie tam calutki dzień. Do tego nie ma powszechnego w takich miejscach kiczu i wszystko jest naprawdę zadbane. Czy trzeba czegoś więcej? Co przyciąga do Parku Przygód i Atrakcji w Zbrosławicach (to tuż przy Tarnowskich Górach)? Cisza,  spokój, piękne widoki (już czekam aż się rowerowo ogarniemy i pojedziemy w te pola), na miejscu dobra restauracja (z super pokojem zabaw dla dzieci) i pełno atrakcji dla starszych i młodszych (w razie niepogody jest też sala zabaw, my na szczęście nie musieliśmy dotąd z niej korzystać).

Park Przygód i Atrakcji Alele – atrakcje

Park Przygód i Atrakcji Alele to idealne miejsce dla dzieciaków. One mają tam możliwość wybiegania się – na placu zabaw, w parku linowym, na plaży czy alejkach prowadzących do zwierzyńca. W tym samym czasie rodzice mogą w spokoju piknikować w pobliżu dziecięcych atrakcji. Wszyscy są zadowoleni.

Rodziny przyciąga naprawdę zadbany plac zabaw, siłownia na wolnym powietrzu, boisko do piłki plażowej, ścieżka bosych stóp (uwielbiamy, choć nie jest to łatwa do pokonania przeszkoda) czy park linowy. Ten ostatni jest naprawdę spory, nawet starsze dzieci pokonując przeszkody mają sporą dawkę adrenaliny (szczególnie na tyrolce kończącej przejście).

W parku można piknikować w lesie, rozłożyć się nad stawem czy na trawie przy placu zabaw, opalać na plaży. Możliwości jest naprawdę sporo.

Zwierzyniec

Zwierzyniec jest zdecydowanie największą atrakcją parku. Kiedy byliśmy tam po raz pierwszy (klik) oglądaliśmy sarenki i gryzonie przy wejściu do parku, a bliżej wejścia gryzonie i zwierzęta przydomowe. Teraz przemierzaliśmy całkiem spore odległości w poszukiwaniu bardziej egzotycznych zwierząt. Były sarny, jelonki, renifer, strusie, kuce, osły, paw, surykatki, owieczki itp. I choć deklaratywnie dzieci najbardziej cieszyły się, gdy usłyszały, ze w parku mieszka wielbłąd, i tak najwięcej radości sprawiła im wizyta przy wybiegu kóz… Zwierzęta można było dokarmić zakupionymi w kasie ziarnami kukurydzy, polecamy (mała paczuszka za 1 zł, większa za 2 zł). Co ważne, zwierzęta mają naprawdę spore wybiegi i są zadbane. W Zbrosławicach podobało nam się dużo bardziej niż w osławionym, niedawno przez nas odwiedzonym czeskim zoo Dvur Kralove (tak, będzie o nim wpis). Szczególnie dla młodszych dzieci zwierzyniec jest najlepszym wyborem.

Plaża

No właśnie! Plaża a nie kąpielisko! Ostrzegam, bo dzieciaki do wody wchodziły (tak jak i inne), a potem okazało się, że jest tam zakaz kąpieli. Przyznaję, że ja znaku nie zauważyłam, a widząc brykające w płytkiej wodzie dzieci nawet nie pomyślałam, że kąpiel może być niedozwolona. Do tego pracownicy parku też nie zwrócili nam uwagi. Mea culpa…

Niemniej, trochę piasku sprawia, że w upalne dni pobyt w parku jest jeszcze bardziej przyjemny. Nawet wiedząc, że nie można wchodzić do wody, kolejnym razem weźmiemy dzieciom stroje kąpielowe. Plażowanie też jest super!

 

My jadąc do Parku Przygód i Atrakcji zawsze wybieramy opcję piknikową i mamy swoją wałówkę, jeśli jednak zgłodniejecie to na miejscu grill bar, a tuż za płotem restauracja Pod Platanami (a w niej specjalny pokój zabaw dla dzieciaków). W przypadku niepogody na miejscu jest też sala zabaw, my na razie nie musieliśmy z  niej korzystać, wolimy naturę.

* * *
Park Przygód i Atrakcji oraz sala zabaw Alele, ul. Księżoleśna 1, Wilkowice, 42-674 Zbrosławice
Wstęp do parku – 15/10 zł, bilet rodzinny 40/50 zł (2 dorosłych + 2/3 dzieci), dzieci do lat 3 wstęp wolny.
Wstęp do parku linowego (bez limitu czasowego) – 12 zł, szczegóły na www.parkwilkowice.pl

2 Comments

  1. J. M.says:

    To większe zoo to patelnia. Współczuję zwierzakom.

Dodaj komentarz