Gdańsk z dziećmi, nie tylko z dziecięcymi atrakcjami

Gdańsk odwiedzaliśmy już wiele razy, za każdym razem raczej po nim spacerując niż zwiedzając. Tym razem było inaczej. Trzy dni kręciliśmy się po centrum Gdańska, odwiedzając atrakcje, obok których do tej pory tylko przechodziliśmy. Co ważne, atrakcje dla rodzin, a nie tylko dla dzieci. Coś dla siebie znalazłam i ja, i dzieciaki (bo Kamil tym razem został w domu). A wiecie co jest najlepsze? Pomimo intensywnego pobytu do zobaczenia zostało nam jeszcze atrakcji na co najmniej kilka wyjazdów. Do Gdańska trzeba wracać co roku – wiosną, latem, jesienią i zimą. Szczególnie, że obok jest i Gdynia, i Sopot, i cudowny choć przeraźliwie zimny Bałtyk. Jakie atrakcje tym razem zobaczyliśmy w pięknym mieście Gdańsk?

Zwiedzaliśmy centrum Gdańska, najpierw w deszczu, dzięki czemu mogliśmy sobie zrobić samotne zdjęcie z Neptunem, potem w upale, w którym przedzieraliśmy się przez tłumy turystów (w życiu nie przypuszczałam, że będę wolała zwiedzanie przy tak złej aurze). Byliśmy w miejscach stworzonych z myślą o dzieciach, ale też w muzeach czy miejskim ratuszu, przy budowie którego o dzieciakach nawet nie pomyślano. I wszędzie cała nasza trójka bawiła się świetnie. A kilkutygodniowy Antoś grzecznie spał… to były czasy

Muzeum Bursztynu

W Muzeum Bursztynu byłam kilka lat temu, tym razem chciałam wziąć do niego przede wszystkim Hanię. Chciałam, bo w końcu nie weszliśmy do środka, nie było sensu się z Antkiem w chuście i dwójką dzieci przeciskać przez tłum zwiedzających (z wózkiem w ogóle nie da się wystawy zwiedzać, muzeum jest zorganizowane w budynku dawnego Przedbramia ul. Głównej, o przystosowaniu do zwiedzania dla niepełnosprawnych i wózkowiczów nie ma więc tam mowy). Mimo tego dzieci muzeum wspominają jako jedno z ciekawszych w Gdańsku miejsc. Dlaczego? Ano dlatego, że przed jednym z wejść (od strony informacji turystycznej) znajduje się fontanna, a w niej pełno kamieni, wśród których są malutkie bursztynki. Ich wyławianie jest frajdą nie tylko dla najmłodszych. Miejsce to było początkiem lub końcem każdego pełnego wrażeń dnia w Trójmieście.

 

Ratusz Głównego Miasta

Ratusz nie brzmi zbyt ciekawie, ale postanowiłam tam pójść po gdańskim wpisie u Kasai. Przepiękne wnętrza, historia miasta w pigułce, a na ostatnim piętrze wejście na schody prowadzące na wieżę widokową. Po niecałych 200 schodach (Hania liczyła, ale gdy schodziła ich liczba różniła się od ilości prowadzącej do góry…) naszym oczom ukazał się zatłoczony Długi Targ i widok na całe centrum Gdańska. Zdjęcie zrobił nam sympatyczny pan ochroniarz. Nie nadaje się do publikacji…

 

Ośrodek Kultury Morskiej

Ośrodek Kultury Morskiej, a właściwie interaktywna wystawa dla dzieci, będąca jedną z jego ekspozycji znalazła się w pierwszej trójce atrakcji tego wyjazdu. Byliśmy tam aż dwa razy w ciągu trzech spędzonych w centrum Gdańska dni! Co ważne, nie jest to żadna sala zabaw (choć zdjęcia mogą to sugerować). Z wystawy dzieciaki dowiedziały się naprawdę wielu rzeczy. Załadunek w porcie, prądy morskie, ewakuacja statku, alfabet Morse’a, czy morskie głębiny są im dużo bardziej znane niż przed wizytą w Narodowym Muzeum Morskim.

Wyspa Ołowianka

Położona naprzeciwko słynnego gdańskiego Żurawia wyspa Ołowianka najeżona jest atrakcjami. Już sam sposób dotarcia na wysepkę jest dla dzieci ekscytujący – do wyboru jest dopłynięcie stateczkiem spod Ośrodka Kultury Morskiej lub przejście niedawno otwartą, dość widowiskową kładką (kilkaset metrów od owego ośrodka). My byliśmy tam kilkukrotnie, bo dzieci jak najczęściej chciały pływać promem (w jedną stronę kosztowało nas to całe 1,5 zł), na statek wchodziliśmy z Antkiem w chuście, raz zdarzyło się też wtaszczyć na pokład nasz spory wózek-gondolę.

Po dopłynięciu na wysepkę do wyboru mamy: zwiedzanie zacumowanego przy brzegu Mołtawy Statku-Muzeum Sołdek lub wejście do jednego ze spichlerzy, w którym mieści się Narodowe Muzeum Morskie. Oba miejsca zachwyciły przede wszystkim Huberta, do dziś chłopak opowiada o statkach i namiętnie buduje je ze swoich klocków Lego.

Stocznia Gdańska

Charakterystyczny pomnik na placu przed Stocznią Gdańską zna chyba każdy. Ale kto z was odwiedził Europejskie Centrum Solidarności? Ja byłam tam pierwszy raz i to wystarczyło, by miejsce to stało się moim gdańskim faworytem. Już sam budynek zachwyca, warto wstąpić tam choćby na chwilę, nawet jeśli nie macie czasu czy chęci na zwiedzanie poświęconej Solidarności ekspozycji. A ta zachwyca ta samo jak sam budynek, w którym można spędzić cały dzień. Wystawę zwiedza się z audioprzewodnikami (Hanka miała wprawkę przed Malborkiem). Zobaczyliśmy ją pobieżnie, bo byliśmy umówieni na kawę 😉 Niemniej poświęciliśmy jej na tye dużo czasu żebym wiedziała, że muszę wrócić. Szczerze powiedziawszy, podobało mi się chyba nawet bardzie niż w naszym ukochanym Muzeum Śląskim. Spodziewaliście się kiedyś takiego zdania tutaj?
Poza samą wystawą, weszliśmy też na taras widokowy muzeum i do Wydziału Zabaw czyli stylizowanej sali zabaw dla dzieci. Jeśli będziecie zwiedzać muzeum, ogarnięte dzieci można w Wydziale Zabaw zostawić, by samemu w spokoju zobaczyć wystawę. Ja trochę żałuję, że tak nie zrobiłam, bo dzieci co rusz przeganiały mnie z jednej sali do drugiej i kradły audioprzewodnik. Z drugiej strony, były naprawdę zainteresowane wystawą, chyba więc najlepszym wyjściem jest zarezerwowanie sobie na Centrum Solidarności całego dnia a nie ledwie 2-3 godzin jakie my mieliśmy na wizytę.

* * *

Informacje praktyczne:

Muzeum Bursztynu, ul. Targ Węglowy 26 , Gdańsk, otwarte codziennie, w poniedziałki wstęp wolny

Ratusz Głównego Miasta, ul. Długa 46/47, Gdańsk, otwarte codziennie. Uwaga! Wstęp na wieżę widokową jest płatny (5 zł) nawet w dni wolnego wstępu do muzeum (poniedziałek)

Narodowe Muzeum Morskie:
– Ośrodek Kultury Morskiej
, ul. Tokarska 21-25, Gdańsk, wystawa interaktywna dla dzieci, wejście co godzinę, określona liczba osób, bilety można kupić wcześniej (polecamy)
spichlerze, Ołowianka 9-13
Statek-Muzeum Sołdek, Ołowianka 9-13
Polecam kupno biletu na kilka obiektów NMM, obejmujący 2 rejsy promem na Ołowiankę, zwiedzanie muzeum w Spichlerzu, Sołdka i Żurawia (tam nie byliśmy, bo już nie mieliśmy sił). Czynne codziennie, poza poniedziałkiem (prom również wtedy nie pływa). Ceny na www.nmm.pl

Europejskie Centrum Solidarności, Plac Solidarności 1, Gdańsk, czynne codziennie od 10 do 18/20 (zależy od miesiąca), cennik na: www.ecs.gda.pl

Wydział Zabaw, parter ECS, wstęp mają dzieci do 10 roku życia, jedna osoba dorosła moze wejść z maksymalnie 3 dzieci, co godzinę maksymalnie 75 dzieci.

2 Comments

  1. Gdańsk to jedno z moich ulubionych miast 🙂 Sporo miejsc udało Wam się odwiedzić.

  2. Kocham Trójmiasto 🙂 Jako dziecko bardzo często jeździłam tam z mamą i babcią, więc znam dosłownie każdy zakamarek. Pamiętam, jak pierwszy raz zabrały mnie żeby zobaczyć Sąd Ostateczny Memlinga i cieszę się, że nie zrobiły tego wcześniej 😀 Fajne takie wakacje nad morzem.

Dodaj komentarz