Wioska Popeye’a (Popeye Village), dziecięcy przebój Malty

Gdy czytałam co nieco o atrakcjach Malty, Wioska Popeye’a (Popeye Village) w ogóle nie była brana pod uwagę w naszych (a raczej moich) planach. Jednak dzieciom o niej opowiedzieliśmy, a na dobranoc w trakcie urlopu puszczaliśmy właśnie bajkę o szpinakożernym marynarzu. I jednak trzeba było do wioski pojechać, szczególnie, że z Melliehy, w której mieszkaliśmy było tam ledwie kilka kilometrów. Jak się okazało, Wioska Popeye’a podobała się i dzieciom, i dorosłym.

Dlaczego Popeye Village na Malcie

Jak się okazuje, właśnie przy boskiej zatoczce Anchor Bay w 1980 r. kręcono musical Roberta Altmana „Popeye”. Na potrzeby filmu, po którym prawdziwą gwiazdą stał się Robin Williams od podstaw zbudowano małe bajeczne miasteczko. Drewniane fikuśne domki, cmentarz, zabudowania przy plaży. Sceneria tak pięknie wpasowała się w pejzaż zatoki, że po nakręceniu filmu, który okazał się sukcesem, postanowiono Popeye Village udostępnić zwiedzającym. Decyzja była jak najbardziej słuszna, bo dziś wioska jest jedną z popularniejszych atrakcji turystycznych na Malcie. I odwiedzają ją nie tylko rodziny z dzieciakami. Mieszanka języków, którą było słychać podczas naszej listopadowej wizyty w wiosce była imponująca, chyba nawet większa niż w stolicy Malty, Valetcie.

Popeye Village, Malta

Atrakcje Popeye Village

Atrakcją Popeye Village jest oczywiście samo bajkowe miasteczko, to jednak nie wszystko. Pomiędzy domkami przechadzają się animatorzy-bohaterowie filmów o Popeye’u. Można z nimi porozmawiać, powygłupiać się, zrobić zdjęcie czy zobaczyć organizowane w wiosce pokazy. Częścią wioski jest pięknie położona plaża przy płytkiej zatoczce z lazurową wodą. Miejsce świetne dla rodzin. Latem po zatoczce pływają też łódki, taki mini rejs jest w cenie biletu wstępu. W listopadzie niestety nie było to dostępne, niemniej małą kąpiel dzieci sobie zafundowały. Największą atrakcją dla Huberta była możliwość nagrania filmu. Tak! Syn już przed naszymi wakacjami postanowił zostać aktorem i w Wiosce Popeye’a mu to umożliwiono. Wraz z innymi turystami (w tym Kamilem) nakręcił jeden odcinek przygód dzielnego marynarza. On akurat był pomocnikiem złego pirata, rola bardzo mu pasowała. Aktorzy najpierw w scenerii miasteczka nagrywali filmik, a potem mogli swoje dzieło zobaczyć na kinowym ekranie w jednym z domków (CD z filmikiem jest największą pamiątką Huberta z Malty, warto było wydać te 7 euro na jej zakup). W innym domku jest drugie kino, w którym non stop wyświetlany jest film „Popeye”, dzięki któremu atrakcja powstała. Filmowi towarzyszy mini wystawa zdjęć, pamiątek i gadżetów związanych z bohaterem.

My trafiliśmy na obchody Halloween w wiosce, biegaliśmy więc od domku do domku wykonując różne zadania (zabandażowanie mamy, czarowanie, szukanie zaginionego składnika magicznej mikstury), otrzymując za nie łakocie. Bardzo dużym plusem była dla mnie aktywność animatorów – gdy się rozpadało (ulewa trwała z pół godziny), animatorzy zabrali wszystkie dzieci do jednego z domków i zorganizowali im dodatkowe warsztaty. Dzięki nim przetrwaliśmy do przyjazdu naszego autobusu (gdy odjeżdżaliśmy już świeciło słońce).

Popeye Village – czy warto?

Szczerze? Nie wiem… Tak jak pisałam na początku, ja wioski w planach nie miałam, wizytę wyprosiły dzieci. Hani i Hubertowi podobało się bardzo, po powrocie do domu właśnie o niej najwięcej opowiadali (i o pomarańczowej plaży na Gozo). Dorosłym w sumie też, ale nie mogę napisać, że byłam miejscem zafascynowana. Na pewno większe wrażenie robi latem, gdy w pełni można korzystać z atrakcji (jest też basen, łódki itp.) i długo plażować w zatoczce. Ale wtedy pewnie są też tam przeogromne tłumy (w listopadzie też było sporo osób). Na pewno wrażenie robi sam widok z urwiska na Popeye Village. By go zobaczyć nie trzeba kupować biletu (a ten kosztuje co najmniej 10 euro za dziecko, za dorosłego płaciliśmy chyba 15 euro, poza sezonem). Całe miasteczko widać jak na dłoni z urwiska, do którego po prostu można podejść (całe 10 m od przystanku autobusowego). Swoją drogą, wyobrażacie sobie takie coś w Polsce? U nas na bank byłyby barierki, a być może ściana zasłaniająca widok…

Popeye Village - Wioska Popeye'a na Malcie
Malta Popeye Village

* * *

Popeye Village,  Anchor Bay, Triq Tal-Prajjet, Il-Mellieħa, więcej tu. My z Melliehy dojechaliśmy autobusem nr 101. Wioska czynna jest przez cały rok, sezonowo różnią się godziny otwarcia i cennik biletów.

3 Comments

  1. O jejku byłam dwa razy na Malcie ale Popeye Village nie odwiedziłam 🙁 chyba do trzech razy sztuka 🙂

Dodaj komentarz