Airbnb przetestowany. Czy polecamy?

Portal Airbnb, dzięki któremu można wynająć pokój lub całe mieszkanie w zasadzie w każdym zakątku świata, działa już dobre kilka lat, jednak w Polsce robi prawdziwą furorę chyba od mniej więcej roku. Wcześniej nie mieliśmy okazji go przetestować, bo jakoś tak się składało, że zawsze spaliśmy u znajomych (tradycyjnie dziękujemy!) lub za grosze w hotelach niskobudżetowych (nadal twierdzę, że w przypadku weekendowych wypadów 2 mikro pokoje z prysznicem przy łóżku za 78 zł na naszą czwórkę są wystarczające, pewnie wiecie o jaką sieć chodzi).

W Barcelonie znajomych nie mieliśmy, dodatkowo jechaliśmy w 7 osób, trzeba więc było szukać jakiegoś miłego lokum. Oczywiście jak najbliżej topowych atrakcji miasta. I do tego jak najtaniej… Po krótkim przeglądzie ofert hosteli, hoteli i strony Airbnb szala zdecydowanie przechyliła się w stronę tego trzeciego. W efekcie korzystaliśmy z portalu dwa razy – w wynajmowanych dzięki niemu mieszkaniach spaliśmy i w Gironie (1 noc, a właściwie kilka godzin, gdybyśmy jechali bez dzieci pewnie ten nocleg byśmy sobie darowali), i w Barcelonie (6 nocy).

Pani na włościach - wejście do budynku, w którym mieszkaliśmy w Barcelonie

W Gironie dużego wyboru nie było. Na szczęście wszystkie mieszkania w interesujących nas cenach były w promieniu 15 minut piechotą zarówno od dworca (na który przyjechaliśmy przed północą), jak i zabytkowego centrum miasta.

Za to wybór mieszkań w Barcelonie był ogromny. Trochę się naszukaliśmy i znaleźliśmy idealne – duże (wybieraliśmy się w 7 osób), ładnie urządzone i bardzo blisko Rambli (jakieś 20 minut piechotą, z dziećmi, ew. jeden przystanek metrem). Jak się okazało na miejscu, wygląd na zdjęciach „nieco” różnił się od oryginału. Po pierwszym szoku (weszliśmy do wyziębionego mieszkania – okna chyba były otwarte całą noc i początkowo nie działało ogrzewanie) doszliśmy do wniosku, że ogólnie jest dobrze, a materac w łóżku okazał się nawet wygodniejszy niż nasz domowy. Po tygodniu pobytu wyjechaliśmy zadowoleni.

Plusy wyposażonego mieszkania, szczególnie przy wyjeździe z dziećmi, są naprawdę nieocenione. Nie dość, że na spokojnie mogłam dzieciakom zrobić coś ciepłego do zjedzenia, to jeszcze wyprałam co nieco i dzięki temu pierwszy raz w życiu do domu wróciłam z pięknie zapakowaną walizką pełną czystych rzeczy.

 

Airbnb – są haczyki?

Na co warto zwrócić uwagę przy szukaniu mieszkania przez Airbnb?

  • czy wynajmujący życzy sobie wpłatę depozytu (nasz nie chciał);
  • czy w mieszkaniu zapewnione są ręczniki itp., nas jest czwórka, więc wybór brać/nie brać co najmniej 4 ręczników robi mi różnicę (m. in. dzięki temu na tydzień spakowaliśmy się w jedną małą walizkę podręczną i jeden „szkolny” plecak, mając ze sobą w sumie sporo ubrań dla dzieci, książki, autka, nosidło i trochę słodyczy);
  • czy wynajmujący szybko odpowiada na wiadomości – w naszym przypadku jeden odpowiadał naprawdę sprawnie, drugi też – do momentu zarezerwowania mieszkania… Nie powiem, trochę nerwów przez to  mieliśmy;
  • jeśli planujecie dotrzeć do mieszkania późnym wieczorem/w nocy, od razu o tym piszcie. My byliśmy w Gironie ok. północy. Właściciel pierwszego mieszkania, o którym myśleliśmy za dostarczenie kluczy o tak późnej porze zażyczył sobie dodatkowej opłaty (25 euro). Zaznaczył również, że czeka do północy, potem idzie (tymczasem bus spod lotniska zamiast o planowej 23.30 odjechał o 23.50, pana by już nie było). Właściciel kolejnego mieszkania nie miał już z naszym późnym przyjazdem żadnych problemów, dodatkowo wyszedł po nas na dworzec zamiast czekać pod klatką w kamienicy, dzięki czemu na pewno zaoszczędziliśmy z pół godziny kluczenia po tych ich wąziutkich uliczkach. Można? Można;
  • w zasadzie wszyscy piszą, że wynajmują mieszkania na 1 noc, w praktyce nie zawsze tak jest. W Gironie jeden z hostów, pomimo swoich deklaracji w portalu, nie zgodził się na tak krótkie zakwaterowanie;
  • warto patrzeć na wyposażenie, choćby wspomnianą przeze mnie pralkę;
  • jeśli chcecie znaleźć mieszkanie w naprawdę dobrej lokalizacji warto szukać wcześniej. My rozeznanie robiliśmy 2 miesiące przed przyjazdem, mieszkanie wybraliśmy chyba po tygodniu. Później sprawdziłam jak wygląda kalendarz rezerwacji tego mieszkania i… w połowie listopada było zarezerwowane do kwietnia następnego roku.

Widok z "naszego" barcelońskiego mieszkania

Airbnb – zarejestrowani?

Jeśli jeszcze nie jesteście zarejestrowani w portalu, zróbcie to z  mojego polecenia. Wtedy i wy, i ja będziemy mieli z tego konkretną korzyść – 79 zł zniżki na w waszym wypadku pierwszą, a w moim – kolejną podróż. Wystarczy, że zarejestrujecie się wchodząc w ten link. Polecam!

Basia||Podróże Hani

Żona Kamila, mama Hani i Huberta. Zza biurka związana z turystyką, pisząc bloga stara się przekonać, że podróżowanie to chyba najlepszy sposób spędzania wolnego czasu. A podróżowanie z dziećmi to największa przygoda. Trzeba się tylko pozytywnie nastawić i... w drogę. Szczególnie, że przygoda czai się naprawdę za każdym rogiem!

12 Comments

  1. Chyba nigdy nie wróciłam z walizką czystych ubrań. Podziwiam i gratuluję :D. Airbnb jest świetne, też każdemu polecam. Najmilej wspominam nocleg na Penang w Malezji, gdzie gościła mnie ukraińska rodzina i traktowali mnie jak swoją córkę.

  2. Często korzystam z airbnb, ale nie wszystkich haczyków byłam świadoma. Dzięki!

  3. Fajnie że przetestowaliście. My tez liczyliśmy ostatnio na pranie w Pradze – nestety w naszym przypadku niezbędna była jeszcze suszarka – a to w Europie ciągle jeszcze nieosiągalny luksus. Co do depozytu – moim zdaniem trzeba zrozumieć jeśli jest – fakt jest to koszt, ale tez jest zwracany po wyjeździe. No chyba że coś zostało uszkodzone 😉

    • U nas suszarki też nie było, dlatego nie wszystkie ubrania były wyprane, dwa dni przed wyjazdem prałam 😉 Co do depozytu – ja się zgadzam, ale jak mam do wyboru to wolę bez, po prostu zdarza się, że nie mam z czego wyłożyć 😉

  4. Nigdy nie korzystaliśmy z tej formy noclegu. Kilkukrotnie chcieliśmy i szukaliśmy na portalu różnych opcji spania, lecz nigdy nie trafiliśmy na coś okazyjnego. Nie wiem czemu czy mieliśmy pecha czy nie, ale zawsze dało się znaleźć hostel lub nawet hotel tańszy niż oferty na Airbnb. O kiepskim kontakcie z oferującymi pokoje nawet nie wspomnę – znowu może jakaś negatywna karma, lecz ociągali się z odpowiedzią lub nie odpisywali wcale.
    Generalnie nie wiem czy spróbujemy ponownie :(, choć czas pokaże 🙂

    • Spróbujcie 😉 Ja myślę, że wszystko zależy też od pogody za oknem – gdybym szukała noclegu na lato to pewnie poszłabym w niskobudżetowe hotele, ale z racji tego, że jechaliśmy jesienią i coś trzeba było robić popołudniami mieszkanie było lepsze (a przy okazji tańsze).

  5. Ciekawa opcja 🙂 My korzystamy głównie z booking oraz couchsurfingu. jak sądzisz Airbnb sprawdzi się także w nieturystycznych miejscach?

  6. Nigdy nie korzystalam z airbnb. Dzieki za polecenie! Zarejestruje sie i przetestuje przy najnlizszej okazji! Jak Wam sie podobalo w Barcelonie?

  7. My również możemy polecić airbnb! I właśnie w Barcelonie nocowaliśmy pierwszy raz. Wynajęty pokój był w świetnej lokalizacji, właścicielka mieszkania była bardzo sympatyczna i pomocna, a cena – rewelacyjna. Zawsze warto dokładnie przeanalizować ofertę i zwrócić uwagę na ewentualne minusy, ale jednak w tej kategorii cenowej airbnb jest najlepsze.

Dodaj komentarz