EtnoJura czeka. Konkurs!

Pomimo, że listopad mamy piękny coraz częściej zaglądacie w posty oznaczone tagiem „atrakcje na niepogodę”, więc chyba coś jest na rzeczy. Już wkrótce będzie wpis o świetnym miejscu właśnie na niebyt sprzyjającą aurę, tymczasem już dziś mam dla was konkurs. Tak, tego jeszcze na Podróżach Hani nie było. Zapewne pamiętacie nasz wpis o Żarkach i tamtejszych atrakcjach dla rodzin z dziećmi (nie pamiętacie? to przeczytajcie tu). Jedna z nich – pracownia EtnoJura ma dla was prezent. Może być w sam raz na zbliżające się Mikołajki.

EtnoJura to pracownia, w której i dzieci, i dorośli mogą tworzyć cuda z naturalnych materiałów – wikliny, drewna, siana, wełny itp. Wszystko w stylu etno i eko. To wspaniałe miejsce na babskie pogaduchy połączone z dobrą zabawą, niezwykłe urodziny czy twórczo spędzony czas z dziećmi.

Hania i Hubo w Etnojurze bawili się świetnie. Mała tworzyła zwierzątka z siana i ozdoby w wierzbowych witek, a Hubo w tym czasie… łowił kulki w ogrodzie. Do dziś zrobiona na warsztatach z panią Dagmarą kura zdobi parapet w pokoju dzieci. Mam nadzieję, że i wy będziecie się tam świetnie bawić, szczególnie, że przed świętami załoga EtnoJury szykuje nowości – warsztaty robienia aniołków (z siana lub malowanych drewnianych), dekoracji na choinki z wikliny oraz szopki bożonarodzeniowe z drewna. Brzmi nieźle, prawda?

Uwaga! Dorośli też mogą się w EtnoJurze twórczo wyszaleć. Ja co prawda jeszcze w warsztatach udziału nie brałam, ale mam je w planach. Zrobię sobie świąteczne dekoracje. Np. takie jak te:

* * *

A teraz zapowiadany konkurs! Jeśli i wy chcecie wziąć udział w warsztatach twórczego designu w EtnoJurze w Żarkach, zapraszamy do zabawy.  Zadanie jest proste. W komentarzach do tego wpisu na blogu wystarczy napisać w jakich warsztatach rękodzieła chcielibyście wziąć udział (można wybrać coś ze strony internetowej EtnoJury lub wymyśleć własne, a nóż się uda). Na wasze odpowiedzi czekamy do czwartku, 4 grudnia. Wyniki – a jak – w Mikołajki (edytowany będzie ten blogowy wpis, info znajdzie się też na fejsbookowych stronach Podróży Hani i EtnoJury, które oczywiście już dziś możecie polubić). Do wygrania wybrane przez zwycięzców warsztaty dla dzieci i dla dorosłych.

15 Comments

  1. Najchętniej wzięlibyśmy udział w warsztatach robienia zabawek (o ile nadają się dla niespełna pięciolatki 😉 Dzieci obecnie są przekonane, że zabawki są… ze sklepu 😉 a taka lekcja pokazałaby im wartość pracy włożonej w ich kreację oraz zainspirowała do tworzenia domowych zabawek, np. z kartonu 🙂

  2. Asiabysays:

    Nasza rodzinka uwielbia eko zabawki, a zakupy robimy tylko z eko torbami. Zuzia byłaby zachwycona wesołą farmą z drewna – malowałaby z tatusiem, starsza Pola wraz z mamusią chętnie zaprojektowałyby własne torby, bo jak to kobiety – lubią mieć coś niepowtarzalnego.

  3. My to chyba najchętniej upletlibyśmy aniołka z siana, choć z wikliną też chętnie byśmy podziałali:) Warsztaty wyglądają super.

  4. Wszystkie warsztaty są super, pomysł rewelacyjny ! Nam najbardziej przypadły do gustu warsztaty z eko ozdób choinkowych, taki upleciony przez nas Aniołek byłby piękną ozdobą na naszej choince. Chętnie spróbowałybyśmy swoich sił także w warsztatach plecionkarskich.

  5. Mariolasays:

    Witam, najchętniej wzięłabym udział w warsztatach wiklinowych. Uwielbiam prace manualne a dodatkowo pozostaje naprawdę fajna pamiątką z zajęć w postaci własnoręcznych „arcydzieł”.

  6. Sandrasays:

    😀
    Szukamy jakiegoś kreatywnego pomysłu na prezent bożonarodzeniowy dla Dziadków i pra-Dziadków, a tu taki wpis 🙂
    Więc my się piszemy na rodzinne eko-ozdoby choinkowe – im więcej, tym więcej uciechy naszej i obdarowanych 😉
    A do tego chcemy wycieczkę do Muzeum Rzemiosł Dawnych 😉 – da się załatwić? 😛

  7. A my bardzo chcielibyśmy wziąć udział w warsztatach robienia czegokolwiek z siana, bo widziałam jakie cudeńka z tego surowca wychodzą i podobno nie jest to trudne. Chciałabym się o tym własnoręcznie przekonać :))

  8. Aniasays:

    Dużo plotę na co dzień, ale jeszcze nigdy nie plotłam z wikliny! Chciałabym spróbować! A jeśli mogłabym spełnić skryte marzenie, to spróbowałabym pracy z gliną i kołem garncarskim. Kto oglądał „Uwierz w ducha”, ten wie o czym mówię 🙂 Sztuka musi rozpalać zmysły! A pobudzone zmysły zaplecione wspólnie z historią i przyrodą dają piękną, twórczą edukację. Takiej życzę wszystkim dzieciom, a szczególnie mojej córce. I sobie 🙂

  9. Trochę spóźnione, ale są wyniki. O kontakt proszę w podróży przez życie oraz Sandre. Czekają na was vouchery na zajęcia w Etnojurze dla całej rodziny.

Dodaj komentarz