Żarki wzdłuż i wszerz

Jurajskie Żarki odwiedziłam w tym roku dwa razy. Co mnie tam przyciągnęło? Na pierwszy rzut oka nic… To mała miejscowość leżąca lekko na uboczu głównego jurajskiego Szlaku Orlich Gniazd. Fakt, często przez nią przejeżdżaliśmy, ale żeby się zatrzymać? Najpierw byłam tam z blogerami, by w ramach ciekawostki pokazać im żareckie macewy. Jest ich ponad 1 100 i naprawdę robią wrażenie. Gdy wchodzi się na teren kirkutu, sięgają po horyzont… Przed wojną żydowska społeczność stanowiła ok. 60% populacji miasteczka. Dziś o historii wspólnego egzystowania Polaków i Żydów opowiada szlak kultury żydowskiej (audioprzewodniki,  z którymi samodzielnie przejdziecie szlak są do wypożyczenia w punkcie informacji turystycznej, znajdującym się w budynku dawnej synagogi dziś pełniącym też funkcję domu kultury).

Żarki – potargujmy się

Ale Żarki to nie tylko historia. To też – jak się okazało – miejsce idealne na rodzinnie spędzony dzień lub weekend. Atrakcji jest pełno. Spokojnie starczy na jeden lub nawet dwa dni pełne wrażeń. Co ja tam robiłam? Najpierw, jak to w sobotę, poszłam na targ kupić słynnego tatarczucha. To jedyny w swoim rodzaju chleb, którego recepturę zna TYLKO jedna jedyna p. Jadzia. To ona sprzedaje go w żareckich stodołach.  Sam targ – największy w województwie śląskim – jest dla mieszczucha nie lada atrakcją. Worki zboża i mąki, tony warzyw, lokalne obważanki odpustowe, a nawet… formowane na bieżąco pierogi. Ja jednak przyszłam tylko po chleb. Przysmak o charakterystycznym, słodkim smaku zakupiony, mogę więc iść dalej (cudowne jest to, że wszystkie atrakcje są bardzo blisko siebie, nawet Hubo wszędzie dojdzie sam).

Muzeum Dawnych Rzemiosł

Wszystkie atrakcje znajdują się tuż obok targowiska. Pierwszy przystanek (już rodzinnie) robimy w dawnym młynie. Od początku sierpnia  (nówka! ) działa tam muzeum stworzone przede wszystkim z myślą o dzieciach. Z dwóch tras zwiedzania wybieramy właśnie tą dla najmłodszych. Za radą wirtualnego młynarza wchodzimy do sal wystawowych a tam szał,  bo wszystkiego można dotknąć  (kto zgadnie kto pierwszy rozsypał ziarno?).

Dzieciaki (my też) dowiadują się co trzeba zrobić żeby z zebranego zboża powstał pyszny chleb – oglądają filmiki, mocują worek na mąkę, w końcu same próbują mleć ziarna. Przebojem są… gadające bochenki chleba. Równie ciekawie jest i na piętrze – tam odtworzono m. in. pracownię szewca czy kaletnika. Całości dopełniają multimedialne quizy i… beczka śmiechu.  Niby malutkie muzeum, a spędziliśmy tam prawie dwie godziny.

Manufaktura Słodyczy Hokus Pokuss

Żarki. Manufaktura słodyczy

 Zdecydowanie najsłodsze miejsce w okolicy! Jak łatwo się domyślić Hani podobało się najbardziej, Hubowi zresztą też. W trakcie pokazu panie „wyczarowały” z dziećmi kolorowe cukierki. Później dzieci samodzielnie uformowały lizaki. Szał!  Na wynos wzięliśmy po paczuszce kolorowych cukiereczków (sam cukier, będą naprawdę skrupulatnie wydzielane). Każdy cukierek to prawdziwe dzieło sztuki, są naprawdę apetyczne.

 

Etno JuraŻarki Etnojura

Kolejne miejsce (dosłownie za rogiem!) I kolejne zajęcia.  Dla dzieci i dla dorosłych. Do wyboru mieliśmy plecionki z wikliny, słomy, czy szmacianki. Hania zrobiła wiklinowe serduszko i śmieszną myszkę. Hubo jeszcze nie ogarniał, ale za to miał możliwość wybiegania się w ogródku. Ja dodatkowo kupiłam sobie wianek na drzwi. Śliczne ręcznie robione ozdoby, podobnie zresztą jak warsztaty, są w Etno Jurze w śmiesznie niskich cenach (zajęcia to wydatek rzędu 10-15 zł).

Gaziki!

Gaziki można wypożyczyć w Przystani Leśniów (tuż przy słynnym sanktuarium). Kierowca zabiera grupy na krótkie (niecała godzina) wycieczki po okolicy. Główną atrakcją (poza samym gazikiem) powinien być punkt widokowy, ale Hanka do dziś wspomina przeprawę przez strumyk. Hubert też był zachwycony jazdą po wertepach.

* * *

[EDIT – luty 2017 r.]

Przewodnik Dzieci odkrywają Żarki

banerZarki1_350x380pxW Żarkach byliśmy z dziećmi kilka razy, zawsze wracając zachwyceni. Tym bardziej mi miło, że mogłam napisać po gminie mały przewodnik. Możecie go otrzymać w punkcie informacji turystycznej i w Starym Młynie w Żarkach, na targach turystycznych i tu – by go pobrać wystarczy kliknąć: Dzieci odkrywają Żarki (wersja pdf). Więcej o ofercie miasteczka na www.turystykazarki.pl.

Czekam na Wasze wrażenia odnośnie naszego kolejnego przewodnika, a Gminie Żarki dziękuję za zaufanie jakim mnie obdarzono.

14 Comments

  1. Mam działkę tuż przy Żarkach, można powiedzieć kolejna wioska… i nigdy nie spojrzałam na nie pod kątem jaki Ty przedstawiłaś w poście. Muszę koniecznie się tam wybrać! 🙂 Pozdrawiam!
    Przepiękne zdjęcia!

    • Basiasays:

      zawsze warto spojrzeć na swoje okolice pod innym niż codzienny kątem, ten blog powstał m. in. po to, by pokazać, że „przygoda czai się tuż za rogiem” 😉
      Ps. jeszcze kilka postów z Jury szykuję

  2. Nazwa Żarki od razu skojarzyła mi się z rejonem Jury, jednak nigdy tam nie byłam (choć po okolicznych terenach sporo się plątałam, bo w okolicy miałam rodzinę, którą dość często odwiedzałam). Natomiast ciekawym pomysłem wydaje się być Muzeum Dawnych Rzemiosł – lubię poznawać dawną, nieco bardziej ludową historię (stąd moje zamiłowanie do skansenów).

  3. Ogromny plus za promowanie takich lokalnych perełek, a że zawsze mnie coś ciągnęło do cmentarzy, to na pewno odwiedzę będąc w okolicy. Dzięki!

  4. Rewelacyjne to muzeum, trzeba będzie się tam kiedyś wybrać. Fotorelacja przyjemna dla oka, czyli tak jak lubię 😉

  5. Coraz częściej napotykam na posty i nieznanych mi zakątków Polski i cieszę się, że dzięki temu znajduję kolejne pomysły na ciekawe weekendy z dzieckiem. I to bez konieczności przekraczania granicy:)

  6. Super podsumowanie! Aż ciężko uwierzyć, że w tak małej miejscowości można znaleźć tyle atrakcji, zwłaszcza dla dzieci. Do tej pory bywalismy tylko w okolicach Żarek, następnym razem musimy odwiedzić samo miasteczko, szczególnie w dzień targowy 😉

  7. W Żarkach bywamy regularnie od 5 lat, to nasze wyjątkowe miejsce, ale dopiero po przeczytaniu tego wpisu odkryliśmy, że jest tam aż tyle do zobaczenia! Tak więc Basiu, serdeczne dzięki, super spędziliśmy ciepły i słoneczny weekend w Żarkach! 🙂

  8. ELAsays:

    A czy mogą Państwo polecić jakieś fajne noclegi w okolicy? Najlepiej z wyżywieniem 😀

  9. Jak dzieciaczki podrosną to można się wybrać na skałki, strażnicę i na szlaki rowerowe Żarek albo lepić pierogi, czy też robić pizzę a może robić zabawki z drewna albo…..

Dodaj komentarz