Dlaczego (czasem) warto zwiedzać z przewodnikiem?

Zwiedzanie z przewodnikiem? Eeee tam, my wszędzie jeździmy sami. Czytamy, sprawdzamy, kombinujemy też żeby było niskobudżetowo, raczej więc z usług przewodników nie korzystamy. Z blogerami byłam (poza jednym wyjątkiem) w miejscach, które znam, wiedziałam więc, co nas będzie czekało. Pomimo tego było bardzo ciekawie. Co więcej, dowiedziałam się kilku rzeczy, o których nie miałam pojęcia! Wszystko dzięki ludziom. Na study tour udało nam się dobrać świetnych przewodników! Po pierwszych relacjach ze śląskiego, które do tej pory opublikowano na blogach już widzę, że nie tylko ja cieszyłam się, że po poszczególnych atrakcjach oprowadzały nas te, a nie inne osoby.

Tak jak napisałam wcześniej, i ja się czegoś nowego dowiedziałam. Zdziwicie się! Nawet czegoś o Pszczynie! 😉 W końcu wiem, dlaczego w tamtejszej rezydencji jest muzeum ZAMKOWE, a nie PAŁACOWE (a zawsze mnie to zastanawiało, ba! często nie wiedziałam jaka jest poprawna nazwa, bo w literaturze występują obie). Otóż jak się okazuje, przez pierwsze wieki swego istnienia dzisiejszy pszczyński pałac był najprawdziwszym zamkiem! Jego pozostałością jest np. Brama Wybrańców, w której dziś mieści się informacja turystyczna. Zamek spełniał rolę obronną, dopiero z czasem stał się przede wszystkim rezydencją magnacką. Charakter obronny stracił w XVIII w., kiedy to jego ówcześni właściciele przekształcili go w okazałą rezydencję barokową. Ostatnia wielka przebudowa zamku, dzięki której zyskał on obecny, pałacowy wygląd, miała miejsce w latach 1870-76. Dziś budowla jest więc pałacem, ale jego oficjalna nazwa to Muzeum Zamkowe w Pszczynie (wg mnie trochę bez sensu, ale nie mnie oceniać).

Druga rzecz – sto razy byłam na Nikiszu. Sama, z dziećmi, służbowo… I NIGDY PRZENIGDY nie wpadło mi do głowy podejście… do płota 😉 Wiedzieliście, że po lewej stronie kościoła św. Anny (stojąc twarzą do drzwi kościoła), na ceglanym płocie są tabliczki, a na nich nazwiska WSZYSTKICH górników z kopalni Giesche, którzy nie wrócili z szychty? Ja nie wiedziałam (wstyd!). Przyznaję, że zrobiło to na mnie – córce górnika – ogromne wrażenie. Patrząc na te nazwiska (a przede wszystkim na wiek co niektórych, którzy ginęli, szczególnie w początkach osiedla) miałam łzy w oczach. Myślę, że nie tylko na mnie zrobiło to wrażenie.

Kolejne miejsce – mała miejscowość Żarki na Jurze i tamtejszy żydowski cmentarz. 1 100 macew w jednym miejscu zawsze robiło na mnie wrażenie. Ale dopiero w połączeniu z opowieścią o tym jak się w Żarkach żyło przed wojną (nie miałam pojęcia, że Żydzi stanowili aż 60% ludności tego miasteczka) obraz był pełen. Żaden inny przewodnik nie snuł tak przekonujących i pełnych pasji opowieści jak p. Kasia z żareckiego urzędu gminy. Jej oddanie sprawie docenili zresztą i inni uczestnicy study touru.

 

 

I w końcu kolejne miejsce, które (przynajmniej tak myślałam 😉 ) miałam przedeptane w każdą stronę – Zamek Ogrodzieniec. Chyba wszyscy tam byli. O poranku, po południu, latem, wiosną, jesienią… Indywidualnie, z przewodnikiem, ba, nawet na nocnym przedstawieniu dla turystów. A wiedzieliście, że w jednym miejscu zachowały się tam ścienne malowidła? JA NIE!!! Ale teraz już wiem, bo oprowadzał nas świetny przewodnik 😉

Chyba zmienię zdanie co do osób oprowadzających grupy. Jednak warto szukać tych z pasją, a nie tylko wiedzą. Najlepiej takich, którzy „żyją” tym o czym opowiadają (Przykład? Np. niektórzy przewodnicy z Guido, w dużej części „autentyczni” górnicy. Akurat tam robi mi różnicę, czy oprowadzi mnie dziewczyna w moim wieku, czy emerytowany grubiorz Irek. No tak już mam…).
A wy zwiedzacie z przewodnikiem, czy samodzielnie?

5 Comments

  1. Anonimowysays:

    Irek z Guido jest the best! 🙂

  2. heh, przekażę mu kiedyś przy okazji kolejnego spotkania 😉

  3. chyba nikt mnie nie przekona do przewodników, w Rzymie miałem tak okropnego, że sam oderwałem się po 15 minutach "szczodrze płatnej" wycieczki… od tej pory TripAdvisor i w drogę.

  4. Zazwyczaj zwiedzamy z mężem na własną rękę- czyli przewodnikiem w wersji drukowanej. Natomiast jeżeli jedziemy na wycieczkę większą grupą- to korzystamy z usług przewodnika. Pozdrawiam

  5. dlatego właśnie pisałam o DOBRYCH przewodnikach 😉 obyś kiedyś na takiego trafił!

Leave a Reply