Zjazd z żyrafy

Ostatnio byłam czytelnikiem kilku nie zawsze do końca merytorycznych wymian zdań na temat wyjazdów z małymi dziećmi. Nie będę udowadniała światu, że takie podróże mają sens i pomimo tego, że dziecko w zdecydowanej większości ich nie pamięta, dają mu naprawdę wiele. Nie będę, bo nie ma sensu dyskutować z przekonanymi 😉 Mogę jednak wrzucić swoje trzy grosze do tego wora – otóż, podróże z dziećmi nie muszą być dalekie i egzotyczne (bo te akurat przy wspomnianych dysputach były „omawiane”), by stwarzały świetne warunki do rozwoju. Sami z Hanką wyszukujemy do odwiedzenia miejsca, które są o rzut beretem od domu (takie to szczęście mieszkać na Śląsku ;p). Nie znaczy to jednak, że mając możliwość pojechania do Tajlandii zrezygnowalibyśmy z wyjazdu (o nie!). Uważam, że nawet przeciwnikom rodzinnych wojaży ten wpis może przypaść do gustu – w końcu kto odmówi dzieciom wyjścia na plac zabaw? 😉

Po tym przydługim i nie koniecznie napisanym na temat wstępie przedstawiam nasze ostatnie odkrycie – Fikołkownię RAFA w Rydułtowach.


Pomimo tego, że plac zabaw został przez Hanię poznany w trakcie przedłużającego się oczekiwania mamy na wizytę u dentysty (tak, wyleczyć nagły atak bólu zęba w długi majowy weekend to naprawdę próba cierpliwości…), wspominamy go baaardzo miło. I na pewno tam wrócimy w trakcie którejś z kolejnych mini-wypraw (mam tylko nadzieję, że niekoniecznie do stomatologa;p). To był taki mały babski wypad – Hania, mama i ciocia Madziula 🙂

Teren jest dość duży, ogrodzony, więc rodzice nie muszą mieć oczu dookoła głowy. Zjeżdżalnie z żyrafami są raczej dla starszych dzieci (Hania nie umiała sama wejść na górę, bo drabinka jest dość niewygodna). Dla maluchów jest kilka innych mniejszych ślizgawek, huśtawki i piaskownica.

Również starsze dzieci znajda coś dla siebie – na terenie Fikołkowni jest tyrolka, mini golf (ale sprzęt trzeba mieć swój) i mały skate park. W wakacyjne wieczory na scenie organizowane są imprezy, myślę więc, że miejsce ma swój potencjał. Na pewno zawitamy tam jeszcze nie raz 😉

Informacje praktyczne:
Fikołkownia RAFA, ul. Adama Mickiewicza 20A, Rydułtowy
Wstęp jest wolny.

Basia||Podróże Hani

Żona Kamila, mama Hani i Huberta. Zza biurka związana z turystyką, pisząc bloga stara się przekonać, że podróżowanie to chyba najlepszy sposób spędzania wolnego czasu. A podróżowanie z dziećmi to największa przygoda. Trzeba się tylko pozytywnie nastawić i... w drogę. Szczególnie, że przygoda czai się naprawdę za każdym rogiem!

4 Comments

  1. my też mamy takiego słonia 😉

  2. w ogrodzie? 😉

  3. zapraszamy na plac zabaw w Kozienicach! Jest moc!

    ps. nie wybierasz się na Mazowsze?

  4. hej! no na razie jakoś Mazowsze mi nie po drodze, szczególnie, że w tym roku raczej nie zawitamy nad morze

Leave a Reply