Majówkowe dylematy

Nie wiem jak jest u was, ale ja mam mnóstwo pomysłów na majówkowe jednodniowe wyjazdy (bo na dłużej nie wyjeżdżam z zasady – nie lubię odpoczywać w tłumie innych ludzi ;p). Problem w tym, że średnio co dwa dni moje plany ulegają zmianie, bo:
– nagle z zapowiadanych upałów nici i jednak będzie padać (a ja 3 dni w plenerze nam wymyśliłam)
– dzieci już chorują, jak nie Hania (odpukać, na razie lekki katar, ale to od ciągłego biegania na dworze – taka jest oficjalna wersja i jej się zamierzam trzymać), to dzieci znajomych, z którymi się umawiamy
– miejsca, które sobie wymyśliłam są… zamknięte (no to już w ogóle jakieś przegięcie, żeby branża turystyczna odpoczywała wtedy kiedy sezon w pełni…)

Przyznaję, że sama jestem ciekawa co z tych majówkowych planów wyjdzie. Może pojedziemy całkowicie spontanicznie (bo mimo wszystko cały czas mam nadzieję, że gdzieś się jednak wybierzemy). W końcu muszę wam na blogu coś opisać, prawda? Dlatego proszę o trzymanie kciuków za nas i wszystkie osoby, z którymi PLANUJEMY się spotkać!

A wy jakie macie plany na najbliższe wolne dni? Może i wy mnie zainspirujecie? 😉

Basia||Podróże Hani

Żona Kamila, mama Hani i Huberta. Zza biurka związana z turystyką, pisząc bloga stara się przekonać, że podróżowanie to chyba najlepszy sposób spędzania wolnego czasu. A podróżowanie z dziećmi to największa przygoda. Trzeba się tylko pozytywnie nastawić i... w drogę. Szczególnie, że przygoda czai się naprawdę za każdym rogiem!

2 Comments

  1. Ja na razie myślę, o Ogrodzie Botanicznym w Mikołowie. Tak mi się tam spodobało 😉 Może być zoo w Ostrawie lub Opolu lub nasze Beskidy, ale co z tą pogodą?

  2. W Beskidy na pewno nie, za dużo ludzi tam będzie 😉 Do Mikołowa się wybierzemy jak już wszystko tam będzie kwitnąć (i mam nadzieję, że nie zejdę przez alergię ;p)

Dodaj komentarz