Podróżniczy 2013 rok

Tuż przed Sylwestrem wszyscy snują plany na kolejny rok. No to my też 🙂 Plany – a jakże – podróżnicze. Ciekawe, ile z nich się spełni? Mam cichą nadzieję, że wszystkie, ale wiadomo, że z podróżami z dziećmi jest różnie (choć my na szczęście większych wyjazdów z powodu Hani nigdy odwoływać nie musieliśmy – tfu, tfu, odpukać w niemalowane;p).No to po kolei, zaczynamy od weekendowych, bliskich podróży:
– w styczniu na pewno pojedziemy do Krakowa zobaczyć tradycyjne szopki
– wybierzemy się też pod Opole (urodziny Kamila chrześniaka) i po cichu planuję może jakąś atrakcję 😉
– jeśli mowa o Opolszczyźnie to rzeczą, którą trzeba tam zobaczyć jest Moszna – zamek jak z bajki wart odwiedzenia szczególnie, gdy kwitną tam azalie… O zwiedzaniu przeczytacie tu.

fot. www.moszna-zamek.pl

Właściwie to Hania w Mosznej już była – w brzuchu mamy 🙂

– na pewno najwięcej wypadów będzie jak już zrobi się cieplej, w przyszłym roku już koniecznie musimy „zaliczyć” Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu (www.lesnypark.pl), który wszystkim gorąco polecam, a sama swojego uwielbiającego zwierzątka dziecka tam jeszcze nie wzięłam 🙂 Mapa parku jest tutaj.

Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie (www.stolica-bajek.pl) – tam już prawie byliśmy, ale w ostatniej chwili musieliśmy zmienić plany. Mam nadzieję, że wycieczkę połączymy z jedną z większych w świętokrzyskim imprezą, czyli kieleckim Sabatem Czarownic.

Co do podróży zagranicznych 🙂 W tym roku chciałabym trochę pojeździć po Czechach i Słowacji (w sumie to też można ująć jako podróże bliskie;p). Na razie zbieram sobie różne foldery turystyczne (nie ma jak targi turystyczne) i oglądam strony internetowe (polecam tym, którzy chcą ogólnych informacji: www.slovakia.travel i www.czechtourism.com), ale kilka typów już jest. Na pewno przy okazji wizyty znajomych z dziećmi po raz kolejny pojedziemy do Ostravy (o tamtejszym zoo pisałam już tutaj).

Chciałabym też pojechać na gorące źródła. Nie wiem jeszcze gdzie, ale wiem, że chcę ;p Planuję taki weekendowy wypad od zawsze, ale najpierw nie mieliśmy kasy, potem byłam w ciąży, potem Hania była jednak na takie wody jeszcze za mała… Teraz jest już wystarczająco duża, więc… trzymajcie kciuki 🙂

Może uda się pojechać do Bojnic na Słowacji. Jeździłam tam z rodzicami jako dziecko i zawsze było super! Jest tam zamek jak wyjęty z czołówki disneyowskich bajek, świetny basen termalny. Generalnie bardzo miła okolica. W sam raz na – czy ja wiem – majowy weekend?

fot.www.podroze.pl

Wakacyjne wojaże z pewnością będą podzielone na dwie tury. Na kilka dni polecimy sobie do Szkocji, a dokładnie do Edynburga, w którym od jakiegoś czasu mieszka rodzeństwo Kamila. Dobrze się składa, bo niedawno wyczytałam, że latem z katowickiego lotniska będą otwierane nowe połączenia, m. in. właśnie tam (jakby wiedzieli;p). To będzie pierwsza podniebna podróż Hani, ciekawe jak zareaguje? 🙂

fot. www.stoszkola.pl

 

fot. foto.fishing.pl

Drugą część wakacji Hania na pewno spędzi nad morzem (jednak aspekt zdrowotny przeważa i chyba już się oswoiłam z myślą, że co roku będziemy ją tam wysyłać). Pojedziemy oczywiście do zachwalanej już tu przeze mnie Białogóry (kto nie czytał, zapraszam tutaj).

No i chcę zrobić tak, żeby młoda była tam możliwie jak najdłużej, czyli zostawimy ją na miejscu z dziadkami. Nie wiem na ile ten plan wypali, bo dotychczas zawsze my z nią jeździliśmy, ale może się uda. Trzy czy cztery tygodnie nad Bałtykiem to już będzie coś 🙂 W tym czasie na pewno musimy wybrać się na wydmy, ale nie do Łeby, tylko do Czołpina. Jest przepiękna i nie tak oblegana (to dla mnie największy plus;p), zresztą sami zobaczcie:

fot. arch. Karoliny Jarosz – dziękuję 🙂

Nasze wakacyjne marzenie od kilku lat jest jedno. Chyba w 2013 r. nadal nie zostanie spełnione, ale kto wie? W każdym razie KIEDYŚ na pewno wybierzemy się do Gruzji. Zobaczcie jak tam pięknie!!! (za zdjęcia dziękuję Martynie Ciepał i jej ekipie;p).

 

 

 

Basia||Podróże Hani

Żona Kamila, mama Hani i Huberta. Zza biurka związana z turystyką, pisząc bloga stara się przekonać, że podróżowanie to chyba najlepszy sposób spędzania wolnego czasu. A podróżowanie z dziećmi to największa przygoda. Trzeba się tylko pozytywnie nastawić i... w drogę. Szczególnie, że przygoda czai się naprawdę za każdym rogiem!

7 Comments

  1. piegowatamamasays:

    jakie piękne plany, trzymam kciuki za realizację 🙂

  2. no, piękne;) może w części się dołączycie?

  3. Trzymamy kciuki, aby marzenia sie spelnily!!!

  4. Życzę Wam spełnienia planów!

    Domi

  5. Działa! 🙂 Dzięki!

  6. Super blog i super pamiątka zarówno dla Was jak i pozostaną wspomnienia dla Waszej niunia 😉 pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz